Real Madryt skupił w ostatnim oknie transferowym wysiłki na defensywie: trzech z czterech nowych piłkarzy (Trent, Carreras i Huijsen) to obrońcy i kosztowali 118 milionów z 181,2 miliona, które klub zainwestował – 65%. Dwóch bocznych – po jednym na każdą stronę – i jeden stoper. W Madrycie wiedzą jednak, że prace są dalekie od zakończenia i że latem 2026 znów trzeba będzie poprawić tę formację, zwłaszcza jeśli chodzi o środek obrony. Na liście Królewskich widnieje kilka nazwisk, a jednym z nich – prawdopodobnie najsilniejszym sportowo – jest William Saliba, opisuje dziennik AS.
Francuski stoper Arsenalu wpisuje się w politykę transferową Realu: jest młody (24 lata) i ma doświadczenie na najwyższym poziomie. Już zeszłego lata informowano, że był jedną z opcji rozważanych w Madrycie, choć ostatecznie wybór padł na Huijsena. Reprezentant Hiszpanii miał ustaloną cenę – 58 milionów euro, by wykupić go z Bournemouth – natomiast w sprawie Saliby trzeba byłoby negocjować z Arsenalem, a koszt zapowiadał się na bardzo wysoki.
Nie stało się to latem 2025 roku, ale Real wciąż ani na moment nie spuszcza go z oka i uważnie śledzi jego sytuację, mając świadomość, że w przyszłe lato niemal na pewno będzie musiał zakontraktować stopera. Huijsen jest filarem projektu, a Asencio właśnie przedłużył umowę, lecz reszta środkowych obrońców budzi wątpliwości. Najmniej – Éder Militão: w niewiele ponad rok przeszedł dwa zerwania więzadła krzyżowego, ale wrócił na wysoki poziom i w Madrycie liczą, że utrzyma go przez cały sezon. Do tego są David Alaba i Antonio Rüdiger: obu kończą się kontrakty w czerwcu 2026 roku i obaj zmagają się z nawracającymi problemami zdrowotnymi. Scenariusz, w którym odchodzą za darmo, jest realny – zwłaszcza w przypadku Austriaka, a co do Niemca zobaczymy, zauważa AS.
„Tańsza” opcja
Jeśli obaj odejdą, Los Blancos zostaliby w kadrze z trzema stoperami (Huijsen, Militão i Asencio), a dopełnieniem mogłyby być ewentualne awanse z Castilli; w tym gronie na prowadzeniu są Joan Martínez, największy talent na środku obrony w Valdebebas, oraz Diego Aguado. W klubie rozpatrują jednak wszystkie scenariusze i na liście wzmocnień środka defensywy szczególnie wyróżniają się dwa nazwiska. Jednym z nich jest Saliba.
Kluczowa jest sytuacja kontraktowa. Jego umowa z Arsenalem wygasa w 2027 roku i na razie nie została przedłużona; Fabrizio Romano, który informował już o zainteresowaniu Realu, podał, że klub z Londynu zareagował, podnosząc ofertę. Jeśli przedłuży – temat upadnie. Jeśli nie, latem 2026 wejdzie w ostatni rok kontraktu i Arsenal może rozważyć wyznaczenie ceny, by nie odszedł za darmo. To atut Realu, który monitoruje też sytuację Ibrahimy Konaté. Francuz z Liverpoolu jest starszy (26 lat), ale ma pewną przewagę: jego umowa wygasa w czerwcu i mógłby trafić bez odstępnego. Bardziej podoba się Saliba, lecz obaj są na liście Realu, podsumowuje AS.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się