Fran Soto, nowy prezes Komitetu Technicznego Arbitrów, zmienił wiele w zakresie sędziowania w Hiszpanii, przynajmniej w ramach swoich kompetencji, stwierdza José Félix Díaz z dziennika MARCA. Jedną z najważniejszych zasad, z którą zgadza się też prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, jest to, że na boisku powinni być najlepsi sędziowie. Początek sezonu z wieloma rażącymi błędami nie pomaga w realizacji, a wręcz każe wątpić w to, czy w teoretycznej elicie rzeczywiście są najlepsi.
Co do zasady decyzje podejmowane przez nowe kierownictwo CTA zapadają po okresie refleksji i analizy, choć mieliśmy już wyjątek w postaci „lodówki” dla Pablo Gonzáleza (Fuertesa), który był arbitrem VAR podczas meczu Alavés z Atlético, gdy gol dla gości został zdobyty po ewidentnym spalonym. Arbiter na tyle szybko został tymczasowo zwolniony z wykonywania swoich obowiązków, że kilka godzin później nie funkcjonował już jako asystent VAR w starciu z udziałem Realu Madryt.
Sędziowie oceniani są w każdym meczu przez trzy różne osoby, które sporządzają raport ze swoich obserwacji, począwszy od delegata obecnego na stadionie, skończywszy na kierownictwie technicznym Komitetu (Fernández Borbalán i Turienzo Álvarez). Wystawiane są punkty, ale równie ważne są wnioski z tego, co sędzia zrobił i czego nie zrobił. Klasyfikacja, która ma układać sędziów w pewnej hierarchii, nie jest jeszcze miarodajna z powodu niewielkiej liczby rozegranych spotkań, ale już teraz rysuje się pewien obraz, który pomoże Komitetowi w przyszłości.
Nowe kierownictwo CTA wprowadziło też rozwiązania, które nie zawsze podobają się sędziom. Zobowiązanie wobec klubów zakłada jednak pełną przejrzystość decyzji. Chciano jasności co do tego, kiedy popełniane są błędy – i błędy nie są ukrywane, co pokazują przymusowe przerwy, które dotknęły już kilku arbitrów.
To, co wydarzyło się w sobotę przy wyrzuceniu Huijsena, wywołało alarm. Jak podaje MARCA, z dużym prawdopodobieństwem sytuacja z udziałem reprezentantów Hiszpanii (Huijsen faulował Oyarzabala) zostanie szczegółowo wyjaśniona w ciągu tygodnia i Komitet przyzna, że popełniono błąd. Zdarzenie będzie miało konsekwencje w postaci przerwy w pracy, zwłaszcza dla Jorge Figueroy (Vázqueza) – za to, że jako VAR nie wymusił na Gilu Manzano korekty decyzji z boiska, która praktycznie według wszystkich była po prostu błędna.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się