Real Madryt w trzech pierwszych meczach sezonu 2025/26 opierał się zasadniczo na 15 piłkarzach – to ci, którzy zagrali co najmniej 81 minut; granicę wyznacza Rodrygo z dokładnie takim dorobkiem. Kadra Królewskich liczy 25 zawodników, z czego kontuzjowani są Bellingham, Endrick, Camavinga i Mendy. Epizodyczne występy zaliczyli Ceballos i Gonzalo. Na swoją szansę czekają Łunin (w jego przypadku, jako rezerwowego bramkarza, będzie o nią trudno, jeśli po drodze nie wydarzy się kontuzja Thibaut Courtois), Asencio, Alaba i Fran García. Wszyscy oni mają w kolejnych tygodniach dostać swoje minuty – prędzej czy później, opisuje dziennik AS.
Przynajmniej tak obiecuje Xabi Alonso. Trener, zapytany o mało minut Frana Garcíi, tak dał słowo: „W następnym etapie wchodzi już Liga Mistrzów i musimy dopracować różne rzeczy. To nie jest proste, rozmawiałem z Franem i jest przygotowany. Teraz zaczynamy kolejny okres z meczami w środku tygodnia praktycznie aż do grudnia i wszyscy to wiedzą: Fran (García), Raúl (Asencio), David (Alaba)… ci, którzy jeszcze nie grali. Ostatecznie to trudne decyzje trenera, ale u Frana zawsze widać profesjonalizm i podejście do pracy, a mnie daje to pewność, że kiedy będzie potrzebny, będzie dobrze przygotowany”.
Xabi wie, że w najbliższych tygodniach – gdy piłkarze wrócą z wrześniowej przerwy na mecze reprezentacji – kalendarz zrobi się stromy: do weekendu z niedzielą 26 października, kiedy odbędzie się pierwszy Klasyk w sezonie, Real Madryt nie będzie miał „czystego” tygodnia i rozegra dziesięć spotkań, a jego reprezentanci, czyli większość podstawowych, dołożą kolejne dwa mecze w październikowym okienku. To dwanaście spotkań w 44 dni, czyli mecz co 3,7 dnia, podlicza AS.
Do tej pory trener wolał iść na bezpieczną opcję i trzymał się wyjściowej jedenastki z drobnymi rotacjami: na prawym skrzydle Rodrygo i Vinícius, na lewym Brahim i Mastantuono, na prawej obronie Carvajal i Trent, a w środku defensywy Éder Militão i Rüdiger. Courtois, Tchouaméni, Valverde, Carreras i Huijsen rozegrali komplet minut. Przy ścisku w kalendarzu Xabi chce jednak wprowadzać tych, którzy dotąd grali niewiele, donosi AS.
Trudne przypadki Endricka i Mendy’ego
Podobnie jak u Gonzalo, który po olśniewającym Klubowym Mundialu (był tam królem strzelców) ma na razie raptem 29 minut. Bycie zmiennikiem Mbappé nie jest łatwe – Francuz zostawia niewiele okruszków – ale można się spodziewać, że wychowankowi trafi się jakaś podstawowa jedenastka jeszcze przed końcem września.
Huijsen to pewniak, ale w pewnym momencie też będzie musiał odpocząć i przy rotacji Militão z Rüdigerem może nadejść chwila dla Asencio. Alabie będzie trudniej, choć nie jest to niemożliwe: Xabi wskazał go jako zmiennika Tchouaméniego na pozycji defensywnego pomocnika; zobaczymy, czy widzi go do gry od pierwszej minuty, zastanawia się AS.
W środku pola Ceballos ma teraz lepsze perspektywy, dopóki leczą się Camavinga i Bellingham; wie jednak, że gdy obaj wrócą, będzie szósty w kolejce do gry. Teraz ma największe szanse, by dawać oddech Valverde albo Gülerowi.
Zobaczymy też, jaką rolę Xabi przypisze Mendy’emu i Endrickowi, bo to sytuacje szczególne: zarówno na lewej obronie, jak i na szpicy jest trzech zawodników na jedno miejsce, a obaj startują z wyraźną stratą odpowiednio do Carrerasa i Frana Garcíi oraz do Mbappé i Gonzalo, podsumowuje AS.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się