Angola została koszykarskim mistrzem Afryki po raz dwunasty w historii. W tym roku była zdecydowanym faworytem nie tylko ze względu na siłę kadry, ale też z racji pełnienia funkcji gospodarza. Finał okazał się stosunkowo łatwym spotkaniem z debiutującym w takim spotkaniu Mali. Dla Bruno Fernando jest to pierwszy reprezentacyjny tytuł w karierze.
Finał był wybitnie defensywnym widowiskiem. Obie drużyny przede wszystkim skupiały się na zablokowaniu dostępu do własnego kosza. Aż trudno uwierzyć, że Angola, zdobywając 32 punkty w pierwszej połowie, była w stanie wypracować sobie dwucyfrową przewagę. Goście zresztą ani razu nie znaleźli się na prowadzeniu, a ich skuteczność wołała o pomstę do nieba. Popełniali przy tym mnóstwo strat. Angola podeszła do tej rywalizacji z myślą tylko o wyniku. Styl nie miał znaczenia, ale też kontrola nad przebiegiem pojedynku była całkowita.
Bruno Fernando zaprezentował się z dobrej strony, lecz nie był kluczowym zawodnikiem finału. Spędził na parkiecie 16,5 minuty i w tym czasie zdobył 5 punktów. Skupiał się na zadaniach defensywnych. Zebrał pięć piłek i zanotował dwa bloki. Trzykrotnie za to zgubił piłkę, chociaż w ostatecznym rozrachunku jest to bez znaczenia. Bruno wróci do Madrytu jako mistrz Afryki.
70 – Angola (14+18+19+19): Francisco (9), Dundão (16), Fernando (5), Valente (8), Machi (2), Miguel (12), Gonçalves (2), Fernandes (0), Gakou (7), Sousa (4), Kokila (5), Bango (-).
43 – Mali (10+10+11+12): Kanouté (14), Haidara (1), Ballo (4), Coulibaly (2), A. Diarra (11), Wagué (-), Togo (0), F. Drame (3), H. Drame (0), Konaté (-), Sissoko (0), M. Diarra (8).
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się