Jeremy de León jest juz zawodnikiem Hérculesa. 21-latek trafił tam na zasadzie wypożyczenia na sezon 2025/26. „Jest szybkim, nieprzewidywalnym skrzydłowym z umiejętnością dryblingu. Może grać na obu stronach. Wyróżnia się bezpośrednim stylem gry oraz determinacją w pojedynkach jeden na jednego”, w taki sposób opisano Jeremy’ego na oficjalnej stronie Hérculesa.
O przyszłości De Leóna mówiło się już w styczniu, ale wówczas piłkarz odmówił odejścia z Realu Madryt. Ostatnie miesiące sezonu były dla Jeremy’ego trudne, a przecież w kampanii 2023/24 na własne oczy widział triumfy Królewskich w Lidze Mistrzów, gdyż Carlo Ancelotti powoływał go jako swój „talizman” na mecze w Manchesterze, Monachium i finał w Londynie. To wszystko mimo faktu, że Portorykańczyk nawet nie był zgłoszony do gry w Champions League.
W Castilli Jeremy nie zrobił kariery. Na przestrzeni dwóch sezonów rozegrał w niej zaledwie 12 meczów. W sezonie 2023/24 uzbierał 195 minut w 8 spotkaniach i zdołał nawet strzelić jednego gola. W kolejnym sezonie jego udział był tylko epizodyczny. 37 minut rozłożone na 4 pojedynki. Trzeba dodać, że borykał się trochę z kontuzjami, ale nawet kiedy był w pełni zdrowy, to dla Raúla był graczem z głębokiej rezerwy.
W Hérculesie Jeremy będzie miał okazję do dalszej gry na poziomie Primera Federación (trzecia liga). Ten zespół trafił do innej grupy niż Castilla, więc bezpośredni pojedynek jest możliwy ewentualnie dopiero na etapie play-offów o awans. Kontrakt De Leóna z Realem Madryt obowiązywał do 30 czerwca 2026 roku i nie pojawiła się żadna informacja dotycząca jego przedłużenia przed odejściem na wypożyczenie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się