Fernando Tavero z dziennika AS pisze, że pozostanie Gonzalo w pierwszej drużynie Realu Madryt jest pewne. Chce tego klub, sam zawodnik i Xabi Alonso. Dopracowywane są ostateczne szczegóły przedłużenia kontraktu, nie ma jeszcze porozumienia, ale wszystko jest na dobrej drodze. Nadszedł czas, aby król strzelców Klubowego Mundialu wyszedł z Castilli.
Wraz ze zmianą numeru, dostanie też odpowiednią podwyżkę pensji, a jego klauzula odstępnego zostanie zwiększona z obecnych 50 milionów euro, które kuszą czołowe kluby Premier League. Negocjaje z przedstawicielami Gonzalo toczą się niezależnie od tego, co stanie się z Endrickiem, którego jedynym celem jest pozostanie w zespole Los Blancos. Przyszłość jednego nie jest związana z przyszłością drugiego. Obaj rywalizują o miano pierwszego zmiennika w ataku i na razie Gonzalo ma przewagę. Po swoim american dream chce pokazać skuteczność także w lidze.
Endrick wciąż dochodzi do siebie po kontuzji, która wykluczyła go z gry od 18 maja (nawrót miał miejsce latem, kiedy zawodnik był bliski powrotu do formy). Jego powrót spodziewany jest na początku września, a przerwa na mecze reprezentacji da mu dodatkowy czas (po niej nadejdzie mecz z Realem Sociedad 13 lub 14 września). Oznacza to, że Gonzalo będzie miał pierwsze trzy kolejki (z Osasuną, Oviedo i Mallorcą) na kontynuowanie ciężkiej pracy, co dodatkowo wzmocni jego pozycję.
AS przypomina, że Hiszpan wykorzystał na Klubowym Mundialu kontuzję Endricka i zapalenie żołądka oraz jelit Mbappé. Wykorzystał również pewność daną mu przez Xabiego, który wystawiał go w pierwszym składzie. Efekt: cztery gole, jedna asysta i Złoty But. Do tego wszystkiego: ruchy rasowej dziewiątki, świetna fizyczność zarówno w ataku, jak i w obronie, znakomita gra w powietrzu... Zasługi te pozwoliły mu odmienić los i, co najmniej rywalizować z Endrickiem. To jego nowa rzeczywistość.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się