Héctor González podaje dla radia SER, że atak Realu Madryt na sezon 2025/26 wciąż nie jest uformowany. Vinicius i Rodrygo nadal nie są pewni pozostania, ponieważ pierwszy z nich walczy z Realem Madryt o kontrakt, a drugi budzi wątpliwości jeśli chodzi o swoją grę, a pieniądze z jego sprzedaży przydałyby się klubowi. Poza nimi są jeszcze młodzi Gonzalo García i Endrick.
Jak donosił we wtorek Héctor González w programie El Larguero stacji Cadena SER, Getafe uważnie monitoruje sytuację wychowanka i będzie liczyć na jego wypożyczenie do ostatniej chwili okna transferowego. Z drugiej strony mamy problem z Endrickiem. Brazylijczyk, który w zeszłym sezonie pod wodzą Carlo Ancelottiego prawie nie grał, może mieć te same doświadczenia u Xabiego Alonso. Dlatego w Realu Madryt pojawiają się głosy sugerujące, że najlepszą opcją dla jego rozwoju jest wypożyczenie do jednego z klubów La Ligi.
Według radia SER Endrick nie jest zachwycony tym pomysłem. Zawodnik, który obecnie cieszy się miesiącem miodowym, dochodząc do siebie po ostatniej kontuzji, chce wrócić do zdrowia i pokazać Xabiemu Alonso, że zamierza walczyć o swoje miejsce w drużynie. Nie chce słyszeć o wypożyczeniach i powiedział to swoim przedstawicielom. Nakazał im wstrzymać wszelkie negocjacje, dopóki nie porozmawia z trenerem i nie dowie się, jakie ma plany wobec linii ataku.
Niepewna przyszłość czterech napastników Realu Madryt nie brzmi dobrze przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego 4 sierpnia. Wiele drużyn z La Ligi i innych czołowych lig uważnie obserwuje Endricka i Gonzalo Garcíę oraz czeka decyzję Xabiego w ich sprawie. Chociaż ich przypadki są odrębne, wynik jednego może zadecydować o tym, kto będzie kolejnym numerem „9” w Realu Madryt. Atakujący, który zdobędzie zaufanie Xabiego Alonso, niemal na pewno będzie nosił ten kultowy numer.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się