W marcowym rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów między Atlético a Realem Madryt sędziowie stwierdzili podwójne dotknięcie piłki przez Juliána Álvareza w serii rzutów karnych i anulowali jego trafienie. W tamtym momencie zamiast remisu 2:2 Królewscy pozostali na prowadzeniu 2:1. Ostatecznie wygrali karne 4:2, a swoje uderzenia pudłowali jeszcze Lucas z Realu i Llorente z Atlético. Decyzję Szymona Marciniaka i VAR-u potwierdziła publicznie UEFA, która pokazała też kamerę, na podstawie której podjęto decyzję i która wyraźnie pokazała, że Argentyńczyk dotknął piłkę dwa razy.
W czerwcu Międzynarodowa Rada Piłkarska poinformowała, że pragnie zmienić przepisy, bo jej zdaniem w duchu gry jest niekaranie przypadkowego kopnięcia piłki, a anulowanie jedynie bramek wynikających z celowych dwóch kopnięć (w zamyśle podania sobie futbolówki i uderzenia jej z bliższej odległości lub gdy piłka odbije się od słupka lub poprzeczki bez kontaktu z bramkarzem i wróci do wykonawcy jedenastki).
Ostatecznie IFAB doprecyzowała, że gdy:
• Zawodnik wykonujący rzut karny przypadkowo kopie piłkę obiema nogami jednocześnie lub piłka dotyka jego nogi (lub stopy) niewykonującej strzału natychmiast po jego wykonaniu:
a) Jeśli strzał zakończy się zdobyciem bramki – rzut karny zostaje powtórzony
b) Jeśli strzał nie zakończy się bramką – przyznaje się rzut wolny pośredni (chyba że sędzia zastosuje przywilej korzyści, który wyraźnie sprzyja drużynie broniącej) lub – w przypadku serii rzutów karnych – rzut zostaje uznany za niecelny.
• Zawodnik wykonujący rzut karny celowo kopie piłkę obiema nogami jednocześnie lub celowo dotyka jej po raz drugi zanim dotknie jej inny zawodnik:
a) Przyznaje się rzut wolny pośredni (chyba że sędzia zastosuje przywilej korzyści, który wyraźnie sprzyja drużynie broniącej) lub – w przypadku serii rzutów karnych – rzut zostaje uznany za niecelny.
Z nowych przepisów skorzystano bardzo szybko, bo już w niedzielę 27 lipca w finale kobiecego EURO. Beth Mead z Anglii w otwierającym serię karnych uderzeniu wyraźnie się poślizgnęła, ale trafiła do siatki. Po chwili VAR poinformował, że doszło do „nieregularnego kopnięcia” i sędzia główna zaprosiła Mead do powtórzenia karnego. Co ciekawe, Angielka tym razem spudłowała, ale ostatecznie jej drużyna wygrała jedenastki i obroniła mistrzostwo Europy.
Sytuacja już opanowała social media związane ze środowiskiem Atlético, ale podkreślamy, że poza UEFA także sama IFAB wskazywała na to, że interpretacja zespołu sędziego Szymona Marciniaka była w marcu zgodna z przepisami, ale od 1 lipca w takich przypadkach stosowane będą inne wytyczne. W przypadku takiej sytuacji jak ta z derbów Madrytu rzut karny jest teraz powtarzany i właśnie taką decyzję obejrzeliśmy w finale kobiecego EURO.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się