Z dużą uwagą i małym zmartwieniem przeczytałem informacje o zamrożeniu przedłużenia umowy Viníciusa Júniora. Wiem, że tego typu negocjacje wymagają czasu i naturalnie przechodzą przez momenty optymizmu oraz pesymizmu. Wiem też, że nie istnieje bliskie zagrożenie, bo kontrakt Brazylijczyka wygasa za niecałe dwa lata. Jednak kiedy chodzi o piłkarza takiego kalibru i o takim znaczenia dla drużyny, to im wcześniej jest to podpisane, tym lepiej dla każdej ze stron.
Niepewność jest zła dla każdego człowieka, ale tym bardziej dla takiego piłkarza jak Vini, którego wrażliwość na wszystko dziejące się na zewnątrz wpłynęła mocno na jego postawę na boisku. Szczególnie w ostatnich miesiącach. Jestem z Francji, którego dewizą jest słynne hasło „Liberté, Égalité, Fraternité” (Wolność, Równość, Braterstwo). Jednak nie uważam, że wszystkich powinno traktować się tak samo. A tym bardziej w klubie piłkarskim.
Z powodu swojej osobowości oraz potrzeby otrzymania sympatii i uwagi, Vinícius powinien otrzymać specjalne traktowanie ze strony dyrekcji. A z powodu swojego poziomu piłkarskiego powinien być priorytetem wśród priorytetów w kwestii przedłużania umów. Nie wyobrażam sobie go sobie w innej koszulce niż ta Realu Madryt.
Komentarze (108)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się