REKLAMA
REKLAMA

Ewentualny powrót Ceballosa dzieli środowisko Betisu

Pojawiają się zwolennicy i przeciwnicy transferu Ceballosa. Verdiblancos mają wątpliwości.
REKLAMA
REKLAMA
Ewentualny powrót Ceballosa dzieli środowisko Betisu
Dani Ceballos. (fot. Getty Images)

José Espina z dziennika AS pisze, że Dani Ceballos kontaktował się już z Betisem, aby po raz kolejny ocenić szanse na swój powrót do klubu. W zarządzie Verdiblancos są tacy, którzy opowiadają się za powrotem zawodnika, który niewątpliwie dałby skok jakościowy drużynie prowadzonej przez Manuela Pellegriniego. Ale są też dyrektorzy i pracownicy, którzy tego nie widzą.

Tak samo jest wśród kibiców Betisu. W sieci wielu pisze, iż nie ma wątpliwości, że Ceballos zasługuje na powrót do swojego dawnego domu w wielkim stylu i że bez wątpienia zwiększyłby szanse klubu na powrót do Ligi Mistrzów i/lub zdobycie jakiegoś trofeum. Ale są też tacy w Betisie, którzy nie wybaczyli Daniemu corocznych podchodów oraz jego decyzji o przedłużeniu kontraktu z Realem Madryt dwa lata temu.

REKLAMA
REKLAMA

AS przypomina, że w czerwcu 2023 roku Ceballos miał szansę wrócić do Betisu za darmo. Dostał jednak ofertę kontraktu od największego klubu na świecie i ostatecznie zdecydował się na przedłużenie umowy, a przede wszystkim na wyższą pensję i większe pieniądze. Jest wielu fanów Verdiblancos, którzy tego nie rozumieją.

Niektórzy mówią, że pomocnik Realu Madryt przyszedłby do Betisu tego lata tylko wtedy, gdyby był dostępny za darmo i przy znacznej redukcji, do mniej niż połowy, pensji, którą obecnie inkasuje. Nie jest to jednak do końca prawdą. W klubie z Villamarín i jego dyrekcji jest więcej niż kilka osób, które zaoferowałyby za pomocnika niewygórowaną kwotę (od 5 do 10 milionów euro), aby pomóc synowi marnotrawnemu wrócić do domu i wzmocnić środek pola, który tego lata straci na odejściach Johnny'ego Cardoso i Williama Carvalho.

Piłka jest teraz po stronie Betisu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Oczywiste jest, że Real Madryt nie pozwoli odejść swojemu zawodnikowi. A Dani, gdy tylko przybył do Sewilli na wakacje, powiedział prasie, że Villamarín jest jego „domem i zawsze nim będzie” i że nigdy nie zrezygnuje z powrotu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA