REKLAMA
REKLAMA

SER: Odejście Rodrygo do Arsenalu coraz mniej prawdopodobne

Na chwilę obecną Real Madryt nie bierze pod uwagę możliwego odejścia zawodnika.
REKLAMA
REKLAMA
SER: Odejście Rodrygo do Arsenalu coraz mniej prawdopodobne
Rodrygo wychodzi z autokaru. (fot. Getty Images)

Po przybyciu do Realu Madryt Trenta Alexandra-Arnolda, Deana Huijsena, Franco Mastantuono i Álvaro Carrerasa, klub pracuje już nad „operacją odejścia”, aby uszczuplić kadrę na sezon 2025/26. Jednym z nazwisk, które wymienia się w kontekście sprzedaży, jest Rodrygo Goes.

Zawodnik prawie nie dostał szansy od Xabiego Alonso w sześciu meczach na Klubowym Mundialu. Zaczął od pierwszej minuty przeciwko Al-Hilal, dając asystę Gonzalo. Jednak przeciwko Pachuce nie zagrał ani minuty, a przeciwko Salzburgowi wszedł z ławki rezerwowych i przebywał na murawie niecałe pół godziny. W 1/8 finału z Juventusem nie zagrał ani minuty, a w ćwierćfinale przeciwko Borussii Dortmund pojawił się jako zmiennik tylko na pięć minut. W ostatnim meczu Realu Madryt, w półfinale przeciwko PSG, również nie zagrał w ogóle. Tak więc występował łącznie przez 95 minut w trzech z sześciu możliwych spotkań. 

REKLAMA
REKLAMA

Anton Meana z radia SER, powołując się na źródła z Arsenalu, twierdzi, iż możliwe odejście Rodrygo do londyńskiego klubu mocno się skomplikowało. Nie jest niemożliwe, ale The Gunners długo czekali na decyzję Realu o wystawieniu Brazylijczyka na sprzedaż. Transfery Madueke i Gyökeresa bardzo utrudniły ewentualne przejście skrzydłowego Królewskich na Emirates. 

W programie Carrusel Mercato 1 lipca dziennikarze radia SER informowali, że kluby Premier League zainteresowane Rodrygo wstrzymały jakikolwiek rozmowy z Brazylijczykiem. Los Blancos wyceniają piłkarza na 90 milionów euro, co odstrasza angielskie zespoły. Ponadto Real postrzega 24-latka jako jednego dziesięciu najlepszych napastników w Europie, dlatego nie chce go sprzedawać za zaniżoną kwotę. W maju agenci zawodnika kontaktowali się z najlepszymi drużynami w Anglii, aby omówić możliwą operację. Obecnie jednak wszystko wydaje się stać w miejscu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (42)

REKLAMA