Jak tłumaczysz to, co się tu dzisiaj stało?
Na końcu... Cóż, sądzę, że... Oni zawsze tak zaczynają, bardzo mocno i z mocnym pressingiem z przodu. Nam wtedy zabrakło trochę realizacji planu trenera z chęcią gry i szukania przestrzeni z przodu. Utrzymanie posiadania wiele nas kosztowało. W naszym pressingu oni świetnie odnajdywali wolnego gracza i na tej podstawie tworzyli wielkie zagrożenie, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej kiedy odpuścili pressing mieliśmy więcej posiadania i więcej okazji, ale bez dobrych strzałów na bramkę. Tyle... Na końcu to jasne, że dwa pierwsze gole trochę wymierzyły wyrok na tym meczu i tyle... Wtedy oni poczuli się komfortowo w meczu, a my mniej. To ciężka porażka, ale to porażka do nauki. Jesteśmy na dobrej drodze i czasami taki wpie**ol przydaje się, by skorygować rzeczy, by zobaczyć, że przed nami ciągle wiele pracy i by zobaczyć, że możemy się poprawić. Musimy wejść na ich poziom. Oni wygrali Ligę Mistrzów i świetnie grali w tym turnieju. My musimy nad tym popracować w kolejnym sezonie.
Dlaczego twoim zdaniem nie wyszedł wam plan z wysokim pressingiem, jak w poprzednich meczach? Widzieliśmy, że szybko wam uciekali, a Xabi cały czas krzyczał, byście podchodzili wyżej, ale nie potrafiliście tego zrobić.
Cóż, to trzeba przeanalizować na wideo. Z mojego punktu widzenia na boisku może zawsze doskakiwaliśmy ciut spóźnieni, ciut spóźnieni i kiedy ty dobiegasz spóźniony, to reszta jest już źle ustawiona. Wtedy oni wygrywają z tobą szybkością, bo oni cały czas wtedy biegną do przodu, a ty musisz się odwrócić i tam tracisz czas. Moim zdaniem w tym względzie ciągle nie byliśmy blisko nich. To był trochę problem, a kiedy ty jesteś rozstawiony na całym boisku i oni mają tyle przestrzeni, to są dobrą drużyną i jest wtedy trudno.
Z pozytywnych aspektów: do gry wrócili Carvajal i Militão. Sam wiesz, jak ciężko jest wrócić po takiej kontuzji. Co możesz powiedzieć o ich powrotach?
Wszyscy bardzo cieszymy się, że mogli obaj wrócić. Dla nich to też coś dobrego, że teraz mogą dostać kilka dni wakacji i dalej pracować już na nowy sezon. Ich powrót do nas i ich ponowne poczucie się piłkarzami to coś świetnego. Oczywiście wynik nie jest taki, jakiego chcieliśmy, ale dla drużyny ich powrót to pozytywny aspekt. Z drugiej strony, czujemy smutek z powodu [ostatnich występów] Luki i Lucasa, ale to dwie legendy Realu i życzymy im wszystkiego najlepszego.
O to chciałem zapytać, że tutaj ludzie szaleli, gdy Luka ruszał na rozgrzewkę.
Tak. Mamy szczęście, że mogliśmy liczyć tu na wielu madridistas. Dlatego też ta porażka tak boli z ich powodu. A Luka zawsze schodzi z owacją z boiska, od nas czy od wszystkich kibiców futbolu. To wielki piłkarz i wielki kolega. Będziemy za nim tęsknić.
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się