„To już dwa mecze i dwa razy ten sam błąd; musimy być trochę inteligentniejsi” – powiedział Courtois w przerwie meczu na Bank of America Stadium. Krótko po tym, jak Asencio wyleciał z boiska za niepotrzebne przytrzymywanie Rondóna, będąc ostatnim obrońcą. To zdecydowanie nie jest jego Klubowy Mundial: w debiucie sprokurował rzut karny… również za niepotrzebne przytrzymywanie. I właśnie do tego odniósł się Thibaut.
„To już dwa mecze i dwa razy ten sam błąd. To mogą być bardzo lekkie faule, ale musimy być trochę inteligentniejsi. Nie możemy popełniać takich błędów. Ale trudno, on o tym wie i nie ma problemu. Będziemy o niego walczyć, wygrywać bez niego. A kiedy wróci, nadal będziemy zwyciężać” – mówił do mikrofonu DAZN.
Asencio wyleciał w 7. minucie w starciu z Pachucą. Najpierw stracił pozycję, a gdy Rondón ruszył w pogoń i zbliżył się do pola karnego, choć sytuacja nie była przesadnie groźna, złapał go lekko za koszulkę, napastnik upadł i sędzia wyrzucił go z boiska. Asencio schodził, w złości uderzając czarną opaską w znak frustracji, zdając sobie sprawę, że zawinił i osłabił drużynę.
Bo ten faul był zupełnie niepotrzebny – do końca meczu pozostało mnóstwo czasu, a sytuacja wcale nie była tak groźna. Zła decyzja mocno skomplikowała spotkanie, choć ostatecznie udało się je odwrócić. Jednak Asencio nie zagra w trzecim meczu fazy grupowej z Salzburgiem. Najprawdopodobniej w jego miejsce wskoczy Rüdiger lub Tchouaméni – ostateczny wybór należy do Xabiego Alonso.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się