REKLAMA
REKLAMA

Prezes River Plate: Real przyszedł i powiedział, że to albo nic

Drużyna River Plate przebywa obecnie w Seattle, gdzie przygotowuje się do pierwszego meczu na Klubowym Mundialu. Pod hotelem TyC Sports zapytał prezesa klubu, Jorge Brito, o transfer Franco Mastantuono do Realu Madryt. Przedstawiamy słowa działacza.
REKLAMA
REKLAMA
Prezes River Plate: Real przyszedł i powiedział, że to albo nic
Franco Mastantuono. (fot. Getty Images)

– Ogłoszenie transferu? Zdaję sobie sprawę, że kiedy chodzi o tak wielką operację, i obie strony pozostają cicho, ludzie szukają informacji w każdym dostępnym miejscu. Ustaliliśmy z Realem Madryt pomysł na wspólne komunikaty. Nie chodziło o identyczne komunikaty, ale o komunikaty podane w tym samym czasie, aby od tamtego momentu móc swobodnie rozmawiać na ten temat. 

– Franco Mastantuono zachowywał profesjonalizm przez całe negocjacje i wykazywał chęć pozostania w klubie do końca roku. Takie też było założenie nas wszystkich. Chcieliśmy, aby pozostał do końca roku. Jeśli chodzi o datę transferu, to zawsze podawaliśmy czerwiec przyszłego roku. Niestety, pomimo że była to najważniejsza operacja w argentyńskim futbolu, nie udało się osiągnąć celu, jakim było zatrzymanie Franco do końca roku. 

REKLAMA
REKLAMA

– Wtedy nadszedł moment, gdy Real Madryt powiedział: „To albo nic”, a piłkarz wyraził chęć odejścia. Transfer doszedł do skutku poprzez aktywowanie klauzuli wykupu i było to ustalone między klubem a piłkarzem. Mogę zapewnić, że wykonał ogromny wysiłek i zawsze był do dyspozycji klubu. Pomagał River uzgadniać warunki, by móc zostać, i tego nie mogę mu odmówić. Zawsze wykazywał dobrą wolę, bo kocha River i jest gotowy tu kiedyś wrócić.

– River otrzyma 20 milionów euro netto teraz, 12,5 w czerwcu 2026 roku i kolejne 12,5 w czerwcu 2027 roku. To operacja warta łącznie 45 milionów euro netto. To ogromna transakcja. Nie mogliśmy odebrać tego marzenia naszemu zawodnikowi.

– Jako prezes starałem się chronić zawodnika, bronić ekonomii klubu. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Teraz niech ludzie nas ocenią. Jeśli ktoś ma o coś pretensje, to powinien je kierować wyłącznie do mnie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA