Manuel Novik z dziennika MARCA pisze, że Klubowy Mundial 2025 w Stanach Zjednoczonych będzie historyczny: 32 drużyny, format podobny do mundialu reprezentacyjnego i po raz pierwszy realna możliwość zobaczenia derbów Madrytu na największej scenie klubowej.
W wyniku losowania Real Madryt znalazł się w grupie H z Al-Hilal, Pachucą i Red Bullem Salzburg. Los Blancos są zdecydowanymi faworytami, zarówno jeśli weźmiemy pod uwagę historię jak i indywidualną jakość zawodników. Z kolei Atletico Madryt trafiło do Grupy B wraz z PSG, Botafogo i Seattle Sounders. Drużyna Diego Simeone będzie musiała się napocić, aby awansować do 1/8 finału.
Zgodnie z oficjalnymi zasadami turnieju, jeśli obie drużyny zajmą to samo miejsce w swoich grupach (pierwsze lub drugie), zostaną umieszczone po tej samej stronie drabinki, więc będą mogły spotkać się dopiero w półfinale. Jeśli jeden z nich zajmie pierwsze miejsce, a drugi drugie, znajdą się po przeciwnych stronach drabinki, a jedynym ich możliwym starciem będzie to w wielkim finale 13 lipca w New Jersey.
MARCA stwierdza, że na papierze Real Madryt ma większe szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie, bo Atlético będzie musiało pokonać PSG, aby wygrać swoją. Derby Madrytu w półfinale byłyby ekscytujące, ale pojedynek Królewskich z Rojiblancos w finale Klubowego Mundialu mógłby stanowić absolutny hit. Napięcie już jest wyczuwalne. Wszystko będzie zależeć od fazy grupowej.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się