Brazylia zdecydowanie poprawiła swoją defensywę i pozwoliła rywalom praktycznie jedynie na strzały z dystansu. W ataku jednak ciągle brakowało dłuższych posiadań i zdominowania rywala. Nie pomagały błędy własne, jak także ostra gra rywali czy dosyć słaba murawa. Ostatecznie Canarinhos mieli swoje niezłe okazje, ale ich nie wykorzystali i jadą do domu z jednym punktem.
Vinícius grał jako lewoskrzydłowy. Pierwszą znaczącą akcję zaliczył w 19. minucie, kiedy minął dwóch rywali, ale ostatecznie jego zagranie zostało zablokowane na rożny. Po trzech minutach miał dobrą okazję po odbiorze Estêvão, gdy oddał strzał na bramkę, ale uderzenie powstało z wybicia piłki przez obrońcę, która trafiła w Brazylijczyka, a takie uderzenie obronił bramkarz. Poza tym zanotował w pierwszej połowie dwie dobre wrzutki: przy pierwszej źle piłkę przyjął Vanderson, a przy drugiej głową nad bramką uderzył Casemiro.
Na starcie drugiej połowy Vini ograł rywala pod linią końcową i wystawił piłkę Richarlisonowi, ale ten skiksował. Kolejną akcję przeprowadził po kwadransie tej części gry, ale jego natarcie z prawego skrzydła zostało zatrzymane w polu karnym. Na kwadrans przed końcem urwał się swojemu obrońcy i wystawił piłkę Casemiro na 16. metrze, ale pomocnik uderzył za lekko i bramkarz obronił jego uderzenie. W końcówce atakujący Królewskich nie zaliczył już żadnej dobrej akcji.
Ekwador 0:0 Brazylia [zakończony]
Brazylia: Alisson; Vanderson, Marquinhos, Ribeiro, Sandro; Casemiro, Guimarães (90', Pereira), Gerson (78', Santos); Estevão (64', Martinelli), Vinícius i Richarlison (64', Cunha)
Brazylia w kolejnym meczu w nocy z wtorku na środę podejmie Paragwaj.
Komentarze (73)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się