W wywiadzie dla Asa Huijsen przyznał wprost, że jego największym idolem jest Sergio Ramos. Wejście w buty byłego kapitana to bardzo śmiałe marzenie, ale nie niemożliwe do zrealizowania. Nawet jeśli transfery obu obrońców dzielą prawie dwie dekady, to jednak ich losy mają pewne punkty styczne, pisze Emilia Rodríguez Sanhueza z dziennika AS.
Sprowadzenie Deana nie było wyłącznie kaprysem Królewskich, lecz pilną potrzebą. Klub nie zamierzał dłużej czekać, wyciągnął książeczkę czekową i wpłacił za defensora klauzulę wynoszącą 58 milionów euro. Huijsen jest jednym z najbardziej obiecujących stoperów młodego pokolenia, przez co wysoka kwota transakcji nie może dziwić. W 123-letniej historii Realu Madryt nigdy nie zapłacono tyle za obrońcę. Jest też trzecim najdroższym hiszpańskim defensorem w historii. Przed nim znajdziemy tylko Laporte (65 milionów do City) i Cucurellę (68 milionów do Chelsea).
Piłkarz urodzony w Amsterdamie zbierał szlify w kilku klubach. Zaczynał w Maladze, a następnie trafiał do Juventusu, Romy i Bournemouth. Huijsen to nowoczesny stoper o bardzo dobrych warunkach fizycznych (195 centymetrów wzrostu), świetnym rozegraniu od tyłu, inklinacjach ofensywnych i nienagannej technice. Kiedyś w Madrycie trafił się już ktoś taki, a był nim Sergio Ramos.
Ramos był kapitanem, który naznaczył w Realu Madryt epokę. Do klubu trafił w 2005 roku jako zaledwie 19-latek za 27 milionów euro (tyle wynosiła jego klauzula). Już na pierwszy rzut oka było widać, że ma pojęcie o piłce i jest wprawiony. Na prezentacji przyznawał, że trudno było mu spać przed przybyciem do klubu swoich marzeń. Nikt jednak nie śmiał wówczas pomyśleć, że do zespołu dołączył właśnie ktoś, kto później rozegra w nim 16 sezonów, zaliczy 671 występów i strzeli 101 goli. Sergio jest bohaterem Décimy, Duodécimy i Décimotercery. Zdobył w białej koszulce łącznie 19 trofeów.
Dziś o zostaniu jego spadkobiercą marzy Dean Huijsen. Liczby Ramosa z jego ostatniego sezonu w Realu i Deana z bieżącego w pewien sposób nawet zachęcają do porównań. Są blisko siebie choćby pod względem wygranych pojedynków defensywnych (74% Huijsena do 70% Ramosa), odbiorów (11,6 do 10,6), czy wygranych starć w powietrzu (2,5 do 2,8). Do poprawy Deanowi pozostaje jednak skłonność do tracenia piłki (8,5 do 5,75).

(od lewej w przeliczeniu na 90 minut: pojedynki w obronie, procent wygranych pojedynków w obronie, wybicia, wygrane starcia w powietrzu, zablokowane strzały, faule, odbiory, przechwyty, udane długie podania, celne zagrania na ostatniej tercji boiska, straty, prowadzenie piłki do przodu)
Huijsen nie przychodzi do Realu, by wymazywać historię, ani tym bardziej zastępować Sergio Ramosa. Chce po prostu czerpać inspirację od swojego idola i kontynuować jego dziedzictwo. Obaj wylądowali w Madrycie w młodym wieku. Dean ma nadzieję na to, że jego kariera będzie rozwijała się podobnie, jak ta Sergio.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się