Real Madryt za sprawą swoich pierwszych transferów wystosował jasny przekaz do całego świata futbolu – Klubowy Mundial to dla klubu absolutny priorytet. W celu wzmocnienia najbardziej osłabionej linii pierwszego zespołu Królewscy zdecydowali się wyłożyć na stół ponad 100 milionów euro na transfery defensywne, aby w jak najlepszej sytuacji podejść do rozpoczynającego się 14 czerwca nowego turnieju FIFA, wskazuje MARCA.
Te ostatnie ruchy klubu z Santiago Bernabéu są niezwykle ważne również pod kątem czysto ekonomicznym. Pierwszy był Dean Huijsen, za którego Bournemouth otrzymało 58 milionów euro, a następny w kolejce jest lewy obrońcy Benfiki, Álvaro Carreras, którego transfer powinien się zamknąć w okolicach 50 milionów euro. Do tej hiszpańskiej dwójki trzeba również dodać operację strategiczną, jaką było przyśpieszone przejście Trenta Alexandra-Arnolda z Liverpoolu. Chociaż 30 czerwca Anglikowi wygasał kontrakt ze swoim dotychczasowym klubem, to Real Madryt zgodził się na dodatkową opłatę w wysokości 5-10 milionów euro, aby zagwarantować sobie usługi nowego zawodnika już od 1 czerwca.
Klubowy Mundial – priorytet absolutny
Po przemyśleniach po niezbyt udanym sezonie, w którym udało się wygrać jedynie Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny, dyrekcja sportowa Królewskich uznała, że wzmocnienia są wręcz obligatoryjne, jeśli myśli się o wygraniu pierwszej w historii edycji nowego formatu Klubowego Mundialu. Ponieważ poza samym prestiżem w postaci zostania tym pierwszym triumfatorem, na stole są również niemałe pieniądze – zwycięzca może liczyć bowiem na nagrodę w wysokości aż 130 milionów euro.
Ostatnie ruchy transferowe Los Blancos skupiają się na defensywie, która na przestrzeni ostatniego roku przechodziła istne katusze. Wcześniej mimo poważnych kontuzji Daniego Carvajala i Édera Militão klub nie zdecydował się na żadne dodatkowe działania w zimowym okienku transferowym. Jednak kolejne urazy u Antonio Rüdigera, Davida Alaby, Ferlanda Mendy'ego i Eduardo Camavingi sprawiły, że reakcja była już obowiązkowa.
Nowy Real Madryt dla Xabiego
Jednym z głównych beneficjentów tej odnowy w linii defensywnej jest Xabi Alonso, który na Klubowym Mundialu zadebiutuje w roli trenera Realu Madryt. Baskijski szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji zupełnie nową obronę, co będzie całkowitą odmianą względem tego, z czym borykać się musiał Carlo Ancelotti, który na przestrzeni całego sezonu 2024/25 wielokrotnie musiał improwizować i chwytać się różnych nieoczywistych rozwiązań. Xabi z kolei będzie miał w kadrze dwóch nowych bocznych obrońców i nowego stopera.
Tymi silnymi ruchami Real Madryt nie poszukuje jedynie nowego trofeum, ale udowadnia również, że w dalszym ciągu jest jednym z odnośników w światowym futbolu. Klubem gotowym zareagować wobec przeciwności i chcącym utrzymać swoje aspiracje w walce o wszystkie możliwe tytuły, podsumowuje MARCA.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się