Oficjalne komunikaty o kolejnych kontuzjach stały się smutną codziennością w Realu Madryt. Wpisy są zwykle krótkie, schematyczne, składające się z dwóch lub trzech linijek tekstu. Jak zauważa Relevo, szczególnie w ostatnich tygodniach komunikaty te pojawiają się jeden po drugim, jakby zespół był pod wpływem jakiejś klątwy. Sześć kontuzji mięśniowych w maju sprawiło, że w klubie pojawił się stan alarmowy, bo forma fizyczna zawodników budzi ogromny niepokój. Już w kwietniu takich urazów było dziesięć, co pokazuje niepokojący trend. 16 kontuzji w zaledwie półtora miesiąca.
Końcówka obecnego sezonu jest wyjątkowo fatalna pod względem fizycznym, przynajmniej jeśli chodzi o urazy mięśniowe. Relevo dodaje, że obecny kryzys jest nawet gorszy od tego z początku rozgrywek, kiedy to Królewscy również musieli radzić sobie bez wielu piłkarzy. W październiku gracze Ancelottiego doznali aż siedem urazów mięśniowych, a w listopadzie – czterech.
Początek 2025 roku był spokojniejszy, a drużyna złapała oddech. W styczniu zdiagnozowano tylko dwie kontuzje mięśniowe, a w lutym i marcu – po trzy. Istnieje na to pewne wytłumaczenie. Pod koniec 2024 roku przeprowadzono restrukturyzację niektórych działów wspierających, mającą na celu poprawę rutyny treningowej i odżywiania drużyny, by fizycznie była mniej podatna na urazy.
Postęp w tamtych miesiącach był zauważalny, ale wyniki nie wystarczyły, by osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tych zmian mogły pozostać na swoich stanowiskach, stwierdza Relevo. Jedną z przyczyn były wewnętrzne napięcia w działach odpowiedzialnych za zdrowie piłkarzy, co doprowadziło do kolejnych zmian personalnych, które, jak pokazują statystyki, tylko pogorszyły sytuację. Piłkarze wypadali co kilka dni, przez co Carletto podchodził do decydujących starć z mocno okrojonym składem.
We wspomnianych statystykach Relevo nie uwzględnia urazów wynikających ze zderzenia z innym graczem, bo takie nieszczęśliwe wypadki nie są bezpośrednio związane z pracą personelu w Valdebebas. Zespół przeżył w ostatnich 12 miesiącach fizyczną sinusoidę. Zimą sytuacja wydawała się opanowana, ale kolejna zmiana w strukturach medycznych znów wprowadziła wątpliwości w końcówce sezonu.
Obecnie w klubie rozważa różne opcje, a włodarze szukają ostatecznego rozwiązania. To, co zrobiono w ostatnich miesiącach, tylko pogorszyło wcześniejszą sytuację, dlatego działacze gorączkowo poszukują innego wyjścia z kryzysu. Dane są nieubłagane, a rozczarowania sportowe zmusiły wszystkich do refleksji. To samo z resztą miało miejsce po zakończeniu pierwszej ery Ancelottiego, kiedy to przeprowadzono gruntowną reformę działu medycznego.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się