- Mówi się o mnie coraz więcej i więcej. Mówi się o Bayernie, o Realu Madryt, wiedząc, że nie wiem czy zostanę w OM. Jednak teraz koncentruję się na Gruzji - stwierdził Franck Ribery, 24-letni prawoskrzydłowy Olympique Marsylia. Francuzi rozegrają na dniach kolejny mecz w ramach eliminacji do Euro 2008, tym razem z reprezentacją Gruzji. Wczoraj trójkolorowi pokonali Ukrainę 2-0, a autorem pierwszej bramki był nie kto inny jak Ribery.
Nie da się jednak ukryć, że piłkarz Olympique jest w stałym kontakcie ze swoim agentem, w którego rękach jest piłkarska przyszłość "Bestii". Na pytanie czy jest szansa, że zostanie w Marsylii, Ribery odpowiedział: "oczywiście". Pytany zaś o Bayern Monachium, który wydaje się być najbliżej zakontraktowania Francuza, Franck stwierdził, że nie przeszkadza mu to, że Bawarczycy nie zagrają w Lidze Mistrzów. - Kiedy widzę w gazetach kwotę 25 mln euro za mój transfer, bardzo mnie to cieszy. W końcu do Marsylii przyszedłem za darmo - wyznał.
Raymond Domenech, selekcjoner reprezentacji Francji, był wściekły, że - wbrew jego prośbom - niektórzy jego piłkarze spędzili większość czasu w hotelu wisząc na telefonie i myśląc o transferach. Kibice Królewskich mają nadzieję, że przynajmniej jeden z nich zapłaci duży rachunek za połączenia ze stolicą Hiszpanii.
Marsylia, Monachium czy Madryt?
W który mieście zamieszka w lecie Franck Ribery?
REKLAMA
Komentarze (107)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się