Lamine Yamal był jednym z bohaterów niedzielnego Klasyku między Barceloną a Realem Madryt. 17-latek siał postrach wśród madrytczyków, stwarzając zagrożenie za każdym razem, gdy miał piłkę przy nodze. Po meczu dał o sobie znać także w mediach społecznościowych. „Mm, Ryan vacunó (dajcie lajka też tej 😜)” – napisał Hiszpan, dodając kilka zdjęć z niedzielnego starcia z Realem.
Kilka dni przed El Clásico w sieci pojawiło się nagranie, na którym grupa turystów prosi Yamala o zrobienie im zdjęcia, nie rozpoznając go jako piłkarza Barcelony. Zapytany o imię, zawodnik odpowiedział z uśmiechem: „Ryan”. Sytuacja szybko stała się viralem, a przydomek „Ryan” został podchwycony przez kibiców i samego gracza jako żartobliwa ksywka. Z kolei wyrażenie vacunó w slangu można tłumaczyć na kilka sposobów: jako „zaszczepił”, „załatwił”, „ukłuł”, a w kontekście boiskowym – „zdemolował” czy „strzelił gola”.
Zamieszczona przez gracza aluzja odnosiła się do polubień, jakie we wtorek – po półfinałach Ligi Mistrzów – zostawili Jude Bellingham i Sergio Ramos pod postem Alessandro Bastoniego, piłkarza Interu. Napastnik Barcelony odpowiedział na to w swoim stylu, a jego wpis spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony kolegów z zespołu. Nawet trener Hansi Flick zareagował na Instagramie. Ferrán Torres odpowiedział płaczącymi ze śmiechu emotkami, Íñigo Martínez skomentował: „Tańcz dalej”, a Gavi napisał wprost: „Najlepszy brat”.