REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia Beckhama...

David krótko podsumowuje grę w Realu i powrót do Manchesteru
REKLAMA
REKLAMA

Jak minęły te ostatnie lata w Realu Madryt, podczas których piłkarze byli niezwykle mocno krytykowani?
W ostatnich czterech latach graliśmy pod niezwykłą presją. Jeśli jesteś w tak wielkiej drużynie, nic nie wygrywasz, a w dodatku triumfuje Barcelona, natychmiastowo pojawia się wielka presja. I jest to jak najbardziej normalne. Ludzie mają prawo do krytykowania.

Co możesz powiedzieć o tych latach, w których broniłeś barw Madrytu?
Niezwykle cieszę się z tych trzech lat w Realu Madryt. Chciałem pójść do jednego z największych klubów na świecie, a będąc małym chłopcem zawsze marzyłem, by grać z takimi jak Figo, Zidane, Roberto Carlos, Raúl i Ronaldo.

Co zmieniło się w Realu od czasu przyjścia nowego prezydenta? Sądzisz, że zmiana ta miała wpływ na drużynę?
Było różnie. Pobyt w Madrycie była dla mnie trudny ze względu na częste zmiany w przeciągu ostatnich czterech lat. Wielu przychodziło i odchodziło, nie tak jak w Manchesterze, który od lat kierowany jest przez tę samą osobę. Tam ludzie wiedzą, w czym rzecz. W Realu Madryt panuje natomiast inna mentalność, zgoła odmienna od tej z Manchesteru United.

Jak czułeś się, gdy znów powróciłeś na Old Trafford i obejrzałeś towarzyskie spotkanie?
Powrót do Manchesteru był naprawdę trudny, jednak ostatecznie poczułem się znacznie lepiej. Opuściłem klub, nawet nie żegnając się z panią z kafeterii z ośrodka treningowego czy ze wszystkimi ludźmi, których znałem już jako 14-latek. Opuściłem fanów, którzy wspierali mnie przez wiele lat. Prawdą jest, że gdy powróciłem do Manchesteru, poczułem się znacznie lepiej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (46)

REKLAMA