Odejście Jonathana Taha z Bayeru Leverkusen jest już przesądzone. 29-letni obrońca będący kluczowym graczem w zespole Xabiego Alonso jasno przekazał, że nie zamierza przedłużać wygasającego z końcem czerwca kontraktu. Choć wydawało się, że to Barcelona jest faworytem w wyścigu po usługi Niemca, to jednak od grudnia rozmowy stoją w martwym punkcie. Wpływ na to mają obawy o możliwość zarejestrowania defensora po incydencie z udziałem Daniego Olmo, a także w gruncie rzeczy niewielka potrzeba wzmacniania tyłów w zespole, twierdzi AS.
Do ofensywy ruszył natomiast Bayern. Bawarczycy chcieli sprowadzić Taha już poprzedniego lata, teraz zaś zamierzają wykorzystać niepewność Barcelony. Warunki fizyczne oraz doświadczenie zawodnika idealnie wpisują się w plany Vincenta Kompany'ego, który chciałby odświeżyć obronę graczami zapewniającymi z miejsca wysoką jakość. Status wolnego piłkarza sprawia, że opcja ta jeszcze bardziej zyskuje na atrakcyjności.
Do gry postanowił jednak wkroczyć także Real Madryt. Bardzo prawdopodobne odejście Carlo Ancelottiego i jednocześnie przybycie Xabiego Alonso mogą mieć nieoceniony wpływ na rozwój wydarzeń. Tah pojawił się na liście możliwych wzmocnień Królewskich, nawet jeśli faworytem pozostaje Dean Huijsen. Nie zmienia to faktu, ze Xabi bardzo chętnie zabrałby ze sobą Jonathana, którego doskonale zna z Leverkusen. Sporo wskazuje na to, że latem o Niemca trzy kluby stoczą zażarty pojedynek, wieńczy AS.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się