Jednym z najważniejszych momentów w finale Pucharu Króla było to, co wydarzyło się w 96. minucie. Akcja, w której uczestniczyli Raúl Asencio i Raphinha, mogła przesądzić o losach Klasyku bez konieczności rozgrywania dogrywki. W pierwszej chwili De Burgos Bengoetxea podyktował rzut karny, ale natychmiast został wezwany do monitora VAR. Po obejrzeniu całej sytuacji ostatecznie cofnął swoją decyzją i to Brazylijczyk obejrzał żółtą kartkę za próbę wymuszenia „jedenastki”.
Dziennikarze Cadena SER informują, że decyzja ta bardzo nie spodobała się kibicom Barcelony, którzy mieli w pamięci piątkowe komunikaty Królewskich w związku ze skandaliczną konferencją prasową arbitrów tego spotkania. Wtedy na stadionie nastąpiła kulminacja napięcia, a fani Dumy Katalonii zaczęli obrażać Florentino Péreza, skandując: „Florentino, ty sk***ysynu!”.
Obraźliwe okrzyki można było słyszeć wielokrotnie. Pierwszy raz bezpośrednio po decyzji De Burgosa Bengoetxei, a następnie na początku pierwszej połowy dogrywki, choć wtedy obelgi były już mniej intensywne.
Nagranie rozmowy sędziów przy analizie rzutu karnego na Raphinhi można znaleźć w tym artykule.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się