W 96. minucie meczu doszło do sytuacji z udziałem Asencio i Raphinhi, która mogła przesądzić o losach finału bez konieczności rozgrywania dogrywki. Początkowo sędzia spotkania, De Burgos Bengoechea, podyktował rzut karny, ale natychmiast został wezwany przez González Fuertesa z sali VOR do ponownego obejrzenia akcji.
Tak przebiegała rozmowa między De Burgos Bengoecheą a z salą VOR:
– Proszę cię, Richi, podejdź i zobacz ten rzut karny, który właśnie odgwizdałeś.
– Jestem już przed monitorem, w porządku?
– Dobrze. Puszczę ci nagranie, żebyś zobaczył, że zawodnik już zaczyna ciągnąć nogę, zanim może dojść do kontaktu. Zaraz puszczę ci jeszcze jedno ujęcie. Tutaj widać, że ani lewa, ani prawa noga nie dotykają napastnika.
– W porządku, anuluję rzut karny i dam Raphinhi żółtą kartkę, dobrze?
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się