„W 78. minucie wstrzymano grę, by zastosować protokół dotyczący przemocy werbalnej na prośbę piłkarzy Realu Madryt wobec przyśpiewek wychodzących z trybun gospodarzy znajdujących się w południowej strefie stadionu. Przyśpiewkami, które można było usłyszeć, były: «Ceballos umrzyj, Ceballos umrzyj». Mecz był wstrzymany przez minutę, gdy ogłoszono przez nagłośnienie, by przyśpiewki ustały, do czego doszło”, zapisał w protokole sędzia meczu Getafe z Realem Madryt.
Jak pokazał realizator transmisji, to Aurélien Tchouaméni i Raúl Asencio grający przed wspominaną trybuną zwrócili uwagę sędziego José Sáncheza Martíneza na okrzyki kibiców z sektora z dopingiem w kierunku wchodzącego na boisko Daniego Ceballosa. Sam Hiszpan wydawał się je bagatelizować, ale arbiter był zobowiązany do działania.
Jak wiadomo, protokół La Ligi w takich sytuacjach to zastosowanie trzech kroków: pierwszy to ostrzeżenie przez nagłośnienie; drugi zejście do szatni na określony czas; trzeci to zawieszenie meczu. O wszystkim przy linii poinformowani zostali obaj trenerzy oraz przedstawiciel policji. Jak wskazywali dziennikarze, przyśpiewki ustały po informacji do kibiców ze strony stadionowego spikera.
Skąd taka nienawiść kibiców Getafe do Ceballosa? Media wskazują, że należy wrócić aż do 15 maja 2016 roku, gdy Getafe przegrało z Betisem w Sewilli 1:2, co potwierdziło spadek klubu do Segundy. Mecz był bardzo napięty i po jego zakończeniu doszło do przepychanek. Ceballos, wtedy 19-letni gracz Betisu, miał w ich trakcie rzucić do jednego z piłkarzy Getafe: „Może zgnijecie w Segundzie i znikniecie”. Taki ma być powodów nienawiści fanów Getafe do Ceballosa.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się