MARCA pisze, że na sobotnim treningu Realu nie słychać było tradycyjnych śmiechów i żartów. Dobry humor zniknął wraz z odpadnięciem z Arsenalem. Ciszę przerywały jedynie odgłosy podmuchów silnego wiatru. Nie widać było ani uśmiechu Viniego, ani słychać krzyków Modricia. Cisza i smutne miny, to obraz z dzisiejszych zajęć.
Ancelotti także nie zachowywał się jak zwykle w ciągu 15 minut dostępnych dla prasy. Włoski trener, ubrany w kurtkę i czapkę, przeszedł samotnie z jednej strony boiska na drugą, niemal jak w kamuflażu. Jedyną interakcją trenera Realu Madryt w pierwszej połowie treningu była dwuminutowa rozmowa z częścią sztabu szkoleniowego. Przez resztę czasu chodził ze spuszczonym wzrokiem, wpatrzonym w murawę.
Według dziennika MARCA w szatni Realu Madryt panuje smutna atmosfera, nastroje pogorszyły się po nieudanym meczu rewanżowym z Arsenalem. Zawodnicy zdawali sobie sprawę, że zadanie będzie bardzo trudne, ale poczucie, że byli tak daleko od jego realizacji, było dla nich ciosem.
Ancelotti powiedział po meczu z Arsenalem, że nadszedł czas, aby się podnieść i stawić czoła sytuacji, do której nie są przyzwyczajeni. Real Madryt musi podnieść się na duchu przed ważnym tygodniem, w którym stawką będą dwa tytuły. Jakakolwiek wpadka w La Lidze przeciwko Athleticowi i Getafe oznaczałaby oddanie mistrzostwa Barcelonie, a za siedem dni finał Copa del Rey na Estadio La Cartuja. Królewscy muszą się szybko obudzić.
Piłkarze zdają sobie sprawę, że nie mogą sobie pozwolić na błędy, zwłaszcza na Santiago Bernabéu, gdzie kibice będą oczekiwali natychmiastowej reakcji w meczu z Athletikiem. To będzie trudne spotkanie po tym, co wydarzyło się przeciwko Arsenalowi.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się