Radio SER i dziennik MARCA podają, że na meczu Realu Madryt z Arsenalem w jednej z lóż VIP pojawił się Diego Fernandes. Potwierdzają to zdjęcia zamieszczane w Internecie. Jest to brazylijski biznesmen, który blisko współpracuje z Neymarem i szeroko pojętym środowiskiem piłkarskim w Brazylii. Nie można stwierdzić, że w 100% reprezentuje on związek, ale w Brazylii wskazuje się, że jeśli przybył do Madrytu, to może mieć za zadanie przekonać Carlo Ancelottiego do przejęcia kadry Brazylii.
Na początku podkreślmy, że telewizyjne Chiringuito w nocy pokazało rozmowę z Fernandesem opuszczającym stadion, który podkreślał, że przyjechał do swoich przyjaciół-piłkarzy i nie jest wysłannikiem Federacji.
Antón Meana z radia SER przekazał w swojej wiadomości, że Ancelotti nie dał Brazylijczykom jednoznacznej odpowiedzi przy ich kolejnym podejściu do jego zatrudnienia, bo sam nie wie, jak będzie wyglądać jego przyszłość. Co więcej, trener w rozmowach z działaczami Królewskich ma podkreślać, że nawet jeśli klub zdecyduje o zmianie na stanowisku szkoleniowca, to on chce pozostać związany z klubem jako ambasador czy jakiegoś rodzaju działacz. Klub nie ma żadnej wiedzy, by Carletto celował w objęcie Brazylii.
Z kolei MARCA informuje, że trwają dyskretne rozmowy Brazylijczyków z otoczeniem Ancelottiego, którego ci chcą zatrudnić już na czerwcowe mecze eliminacji do mundialu. W przypadku Królewskich oznaczałoby to przejęcie drużyny przez innego trenera na czerwcowo-lipcowy Klubowy Mundial. Canarinhos mają być przekonani, że ich kolejna próba pozyskania Włocha tym razem ma duże szanse powodzenia.
Gazeta dodaje, że Real Madryt skupia się na kolejnych celach w końcówce sezonu, ale coraz głośniej w kuluarach wybrzmiewa nazwisko Xabiego Alonso. Oczywiście Florentino Pérez jest bardzo wdzięczny Ancelottiemu za jego pracę w drugim etapie i jeśli dokona decyzji o zmianie trenera, to będzie chciał przejść przez ten proces z pełnym szacunkiem i wdzięcznością dla Włocha.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się