– Kara dla Mbappé? Powiedziałbym, że ta decyzja od początku jest całkowicie absurdalna. To był bardzo ostry wślizg, który mógł się skończyć zerwaniem więzadeł, poważną kontuzją. Kara jest nieproporcjonalna. Gdyby coś takiego zrobił któryś z naszych piłkarzy – co i tak się nie wydarzy, bo nasi zawodnicy grają czysto – to nie wiem, jak by to się skończyło. Jeśli komuś tak puszczają nerwy… To niesprawiedliwe i tylko potwierdza, że musimy robić wszystko perfekcyjnie, by od nikogo nie być zależnym. Bo to zły przykład dla futbolu. To wstyd.
– Awans do półfinałów Ligi Mistrzów? Nikt się chyba nie spodziewał, że znajdziemy się w takiej sytuacji. Ale jeszcze niczego nie wygraliśmy, trzeba zachować pokorę i rozwagę. Wiem, że ludzie są głodni kolejnych meczów Barçy, że na ulicach, w barach, wszędzie czuć tę ekscytację. Ta radykalna wiara w La Masię… Ale jeśli nie wygramy, wszystko pozostanie tylko pięknym snem. Naszym marzeniem są trofea.
– Mecz w dortmnudzie? To drużyna zwycięzców. Hansi, jego sztab, Deco – oni wszyscy są głodni sukcesów. Osiągnęliśmy cel, jakim był awans do półfinału, ale to ludzie, którzy dążą do perfekcji. I myślę, że właśnie ta samokrytyka jest kluczowa. Ten zespół chce zdobywać trofea i można się rozwijać tylko wtedy, gdy ma się w sobie głód i złość po porażkach
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się