Rzuty karne Realu Madryt stały się prawdziwą enigmą. Królewscy wygrywali ostatnie serie jedenastek, ale w tym sezonie zmarnowali już pięć karnych. José Félix Díaz z dziennika MARCA podaje, że ostatnia pomyłka Viníciusa z Valencią doprowadziła już Carlo Ancelottiego do decyzji: jeśli z Arsenalem sędzia podyktuje rzut karny na korzyść Królewskich, wykona go Kylian Mbappé.
Sytuacja nie jest jednak tak łatwa do oceny i rozstrzygnięcia, jak wielu się wydaje. W tym sezonie Vinícius pomylił się dwa razy, ale Francuz także przestrzelił dwie jedenastki w trakcie spotkań, a piąty błąd dołożył Jude Bellingham, czyli w teorii trzeci wykonawca Królewskich. W 4 z tych 5 przypadków Real przegrywał mecze (przy czym z Atlético awansował po serii karnych), a w piątym przypadku odwrócił wynik w doliczonym czasie gry w styczniowym starciu z Valencią. Co więcej, w poprzednich sezonach karne wykonywał także Luka Modrić, przy czym w poprzednim sezonie przestrzelił jedenastki w starciach z Unionem Berlin i (serii karnych) z City.
Od początku sezonu istniały wątpliwości w sprawie kolejności wykonawców, w tym nawet w trakcie meczów. Dziennikarz podkreśla, że zdarzył się przypadek, że pierwszy wykonawca oddawał piłkę, bo nie czuł się pewnie, co tylko dodało znaków zapytania. Sam Ancelotti gubił się na konferencjach, bo najpierw wskazywał, że strzelca wybierają piłkarze, a potem stwierdził, że pierwszym wykonawcą jest Vinícius.
Teraz po błędach Brazylijczyka pierwszym wykonawcą ma być Mbappé. Trenerzy podkreślają przy tym, że w drużynie brakuje specjalisty od strzałów z jedenastego metra i już dodaje się, że jeśli Francuz też zacznie się mylić, to pałeczkę przejmie Jude Bellingham.
Do tego artykułu dodajmy wątpliwości w Internecie, gdzie na TikToku powstał film, który rozszyfrowuje sposób wykonywania karnych przez Viníciusa.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się