— Nieobecności oprócz graczy zawieszonych? Zespół mógł dziś trenować w komplecie, oczywiście poza trójką zawieszonych. W trakcie tygodnia kilku zawodników miało drobne dolegliwości, ale wszyscy są do dyspozycji.
— Kłopoty zdrowotne obu bramkarzy Realu Madryt? Jeśli ktoś jest bramkarzem pierwszego zespołu Realu, to znaczy, że ma odpowiedni poziom. Inaczej by go tam nie było.
— Wyniki na wyjazdach sugerują, ze wygrana na Bernabéu jest niemożliwa? Jesteśmy świadomi, jak trudne są mecze z Realem Madryt. Valencia nie potrafił wygrać na Bernabéu przez 17 lat. To mówi samo za siebie, bo przez te lata Valencia przechodziła przez różne etapy. Czuję jednak u zawodników zaangażowanie i entuzjazm, by pojechać tam i dać z siebie wszystko.
— Czy chciałbym, żeby Diego López już teraz przedłużył kontrakt? Nie angażuję się w negocjacje kontraktowe. Znam sytuację zawodników, ale skupiam się na tym, by wyciągnąć z Diego Lópeza to, co najlepsze. I on również myśli tylko o tym.
— Sędzia Cuadra Fernández mieszka w Madrycie, czy to jest problem? Nie jestem w komitecie, który podejmuje decyzje, więc to nie zależy ode mnie. To sędzia międzynarodowy, co już samo w sobie jest gwarancją dobrej pracy. Mam nadzieję, że dobrze poprowadzi mecz, bo taka powinna być postawa arbitra.
— Kibice znowu wykupili cały sektor gości? Przede wszystkim – dziękuję. Musimy odwdzięczyć się na boisku. Kibice chcą widzieć drużynę, która walczy i mogę zapewnić, że tak będzie.
— Czy obawiam się, że Real Madryt może być wyjątkowo zmotywowany? Nie, nie boję się. Wręcz przeciwnie. Jeśli tak będzie, to znaczy, że gra przeciwko Valencii to coś wielkiego. W meczu na Mestalli potrafiliśmy z nimi rywalizować. To dla nas motywacja, żeby nadal robić postępy.
– Czy ten mecz jest w zasięgu Valencii? Oczywiście, że to jest mecz z naszej ligi, w naszym zasięgu. Gramy w tej samej lidze. Przeciwnik walczy o inne cele, historia pokazuje, że nie będzie łatwo, ale podejdziemy do tego meczu z pełną koncentracją i zaangażowaniem. Na Mestalli zagraliśmy bardzo dobrze, mimo że brakowało kilku kluczowych graczy.
— 100 dni na stanowisku i brak punktu w meczach z wielką trójką Zawsze, gdy nie osiągamy dobrego wyniku, czuję, że musimy się poprawić. W tych 100 dniach byliśmy lepsi w wielu fragmentach meczów, jak choćby z Realem. Chcemy być możliwie jak najbardziej konkurencyjni.
— Czy nadszedł moment Maxa Aaronsa? Na ostatnich dwóch konferencjach mówiłem, jak ważna jest cała kadra na tym etapie sezonu. Potrzebujemy każdego w najlepszej wersji.
— Czy oddalenie się o cztery punkty od strefy spadkowej przyniosło ulgę? Zdobyliśmy potrzebne punkty, ale musimy zdobyć jeszcze więcej. Widzę zespół, który ma duży entuzjazm i chęć walki.
— Żaden z moich piłkarzy nigdy nie wygrał na Santiago Bernabéu? To tylko pokazuje, jak wielkie jest to wyzwanie. Ogromne. Żeby wygrać na Bernabéu, trzeba dać z siebie wszystko.
— Ancelotti da odpocząć największym gwiazdom przed meczem z Arsenalem Nie wiem, nie jestem Ancelottim, ale Real ma kadrę stworzoną do gry co dwa, trzy dni. Dla nich to normalne. Podejdą do meczu z nami zupełnie naturalnie.
— Czy to najlepszy moment na mecz z Realem? Nie patrzę na to, ile punktów jesteśmy nad strefą spadkową. Liczy się to, ile punktów zdobywamy w każdym meczu.
— Real ma za sobą dogrywkę w Pucharze Króla? Są przyzwyczajeni do gry co trzy dni. Piłkarze na tym poziomie potrafią skupić się na kolejnym meczu i zapomnieć o poprzednim.
— Z czego jestem najbardziej dumny po tych 100 dniach? Nie czuję, że już coś osiągnęliśmy, dlatego trudno wskazać coś konkretnego, ale cenię sobie mentalność, ambicję, konsekwencję i dojrzałość tej drużyny. Widzę ogromne zaangażowanie, a to dla trenera najważniejsze.
— Czy rozważam grę Franem Pérezem na wahadle? Fran ma świetne warunki fizyczne, ale uważam go za skrzydłowego, nie wahadłowego. Fran czuje się lepiej na prawej stronie i tam grał m.in. z Osasuną i Villarrealem. Może zagrać od początku, podobnie jak Max Aarons.
— Czy Hugo Duro jest gotowy, by zagrać od pierwszej minuty? Jeśli trenuje z zespołem, to znaczy, że jest do dyspozycji trenera. Zarówno od początku, jak i w drugiej połowie.
— Jak zawodnicy reagują na oddalenie się od strefy spadkowej? Są dwie emocje, które wpływają na grę zawodnika: zaufanie i wymagania. Trzeba utrzymać odpowiednią równowagę między nimi.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się