REKLAMA
REKLAMA

Bez zagrożonych zawieszeniem na potencjalny finał Pucharu Króla

Królewscy w rewanżowym półfinale mają jeden problem mniej, bo nie muszą spoglądać na swoją sytuację kartkową.
REKLAMA
REKLAMA
Bez zagrożonych zawieszeniem na potencjalny finał Pucharu Króla
Mikel Oyarzabal dyskutuje z Viníciusem w pierwszym półfinale Pucharu Króla. (fot. Getty Images)

Od 2019 roku w Pucharze Króla rozgrywa się jednomeczowe starcia z wyłączeniem półfinałów, gdzie dochodzi do tradycyjnych dwumeczów. Do zmiany formatu dostosowano także kwestie dyscyplinarne, które dzisiaj będą sprzyjać również Królewskim.

Jak zapisano w Kodeksie Dyscyplinarnym Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej w Artykule 119. w punkcie 1., w Hiszpanii w rozgrywkach z eliminacjami do zawieszenia zawodnika dochodzi po otrzymaniu trzech upomnień w ramach rozgrywek w tym samym sezonie. Przy tym po zakończeniu ćwierćfinałów konta kartkowe są czyszczone i do półfinałów gracze podchodzą z czystą sytuacją kartkową, chyba że w ćwierćfinale łapią zawieszenie za nagromadzenie kartek. Wtedy karę muszą odcierpieć w pierwszym półfinale.

REKLAMA
REKLAMA

Do rozpoczęcia półfinałów po jednej kartce w rozgrywkach oglądali Raúl Asencio, Endrick, Luka Modrić, Vinicius Júnior i Jacobo Ramón. Te kary zostały wyczyszczone przed półfinałami. W pierwszym spotkaniu z Sociedadem ukarani upomnieniami zostali Raúl Asencio i Lucas Vázquez. W kontekście żółtych kartek nie ma jednak dla nich zagrożenia, że mogą przegapić potencjalny finał rozgrywek, nawet jeśli Asencio obejrzał już w rozgrywkach dwie kartki (ale drugą oczywiście po wyczyszczeniu konta kartkowego).

Do zawieszenia na finał może dojść jedynie wtedy, gdy ktoś w rewanżowym półfinale obejrzy czerwoną kartkę, w tym także taką wynikającą z dwóch żółtych kartoników. Należy podkreślić, że zawieszenie za czerwoną kartkę w meczu Pucharu Króla może przejść na inne hiszpańskie rozgrywki, jeśli dojdzie do poważnego wykroczenia, za które federacyjne Komitety wymierzą karę zawieszenia na 4 lub więcej meczów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA