Piłkarze Leganés pojawią się za tydzień na Santiago Bernabéu, mając za sobą dwa miesiące bez ani jednego punktu na wyjazdach. Trzy ostatnie mecze poza Butarque skończyły się dla podopiecznych Borjy Jiméneza trzema porażkami – 0:2 z Valencią, 0:3 z Realem Sociedad i 1:2 z Celtą Vigo. Aby znaleźć ostatnie wyjazdowe spotkanie Leganés z jakąkolwiek zdobyczą punktową, trzeba by się cofnąć do 26 stycznia i bezbramkowego remisu z Athletikiem Bilbao na San Mamés. W kolejny weekend przy okazji starcia z Realem Madryt miną od tego dnia ponad dwa miesiące, zauważa AS.
Tamten mecz w Bilbao był dla ekipy spod Madrytu zwieńczeniem dosyć pozytywnej passy na wyjazdach. Od 2 listopada i porażki z Gironą do 9 lutego i porażki z Valencią drużyna Leganés zanotowała bowiem siedem wyjazdowych starć z rzędu bez porażki – cztery w La Lidze i trzy w Copa del Rey. W pucharowych rozgrywkach eliminowali kolejno Esteponę (2:2 i awans po karnych), Cartagenę (2:1) i Almeríę (3:2), a na ligowym podwórku zanotowali remis z Deportivo Alavés (1:1), zwycięstwo z Barceloną (1:0) i remis z Athletikiem Bilbao (0:0).
Trudny terminarz
Na ten moment wyjazdowy dorobek Leganés na przestrzeni całego sezonu La Ligi to sześć porażek, siedem remisów i jedyne zwycięstwo z Barceloną, a bilans bramkowy to 11:21. Tym samym Lega ma na koncie dziesięć punktów na wyjazdach, a gorszy wynik pod tym względem mają tylko Osasuna, Valencia, Espanyol i Real Valladolid. A rzut oka na pozostałą część sezonu na pewno nie napawa optymizmem, gdyż podopiecznych Borjy Jiméneza czekają jeszcze wyjazdy z Realem Madryt, Mallorcą, Sevillą, Villarrealem i Las Palmas, podsumowuje AS.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się