„W związku z licznymi dyskusjami na temat terminarza dwie refleksje:
1️⃣ Odkąd ponad 14 lat temu wprowadzono europejskie rozgrywki w czwartki, kluby z całej Europy, w tym hiszpańskie, grają w niedziele, mimo że nie upływają pełne 72 godziny. 🤫🤫
2️⃣ Żaden portaCOZ (pogardliwe określenie rzecznika lub kogoś, kto powtarza czyjeś argumenty w bezrefleksyjny sposób – dop.) nie zaprzeczy informacji, że FP (Florentino Pérez – dop.) interweniował w Wyższej Radzie Sportu, aby uwzględniono odwołanie Barcelony. Co więcej, według doniesień sam poruszył ten temat podczas finału Superpucharu Hiszpanii. Jeśli to prawda, mielibyśmy do czynienia z bardzo poważną sprawą. 🙄🙄”, napisał w mediach społecznościowych Javier Tebas.
Prezes La Ligi i wiceprezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej przypomniał, że problem gry w odstępie krótszym niż 72 godziny dotyczy drużyn rywalizujących w Lidze Europy od ponad dekady, a w ostatnim czasie także tych występujących w Lidze Konferencji.
Ponadto Tebas odniósł się do Florentino Péreza, prezesa Realu Madryt, w drugim punkcie swojej wypowiedzi, tym razem koncentrując się na sprawie pilnych środków zapobiegawczych, które umożliwiły Barcelonie rejestrację Daniego Olmo i Paua Víctora.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się