Jak się mają drużyna i trener po tym, co wydarzyło się w środę?
Normalnie bym powiedział, że rozmawiamy o Barcelonie. Jednak tym razem sytuacja zasługuje na wytłumaczenie moich odczuć. To złość, wściekłość, poczucie niesprawiedliwości… Ale z mojej pozycji jedyne, co mogę robić, to pracować, aby drużyna dalej konkurowała tak, jak robi to do tej pory. Rozumiemy naszych ludzi i oczywiście uczucia, jakie towarzyszą wszystkim w Atlético, to złość, wściekłość i poczucie niesprawiedliwości.
Jakiego przesłania potrzeba, aby reanimować drużynę?
Nie będę już więcej odpowiadał na pytania dotyczące poprzedniego meczu. Jak powiedział Carletto, i ma co do tego rację, mecz już się skończył. Teraz myślmy już o tym, co przed nami. Mamy piękną szansę w starciu z wielkim rywalem, który bardzo dobrze gra. Już wielokrotnie tłumaczyłem, co myślimy o Barcelonie. Patrzmy na nas samych i niech przesłanie do ludzi będzie takie, aby utrzymali nadzieje związane z tym, jak rywalizujemy.
Wystarcza panu to, co klub przekazał UEFA?
Rzecznik prasowy: Kolejne pytanie.
Jak wygląda sytuacja kadrowa? Ostatni mecz wiązał się z dużym zmęczeniem…
Dobrze zarządziliśmy tematem odpoczynku. Drużyna otrzymała dzień wolny, trenowaliśmy w piątek i teraz mamy półtora dnia na to, aby się zregenerować. Jutro wszyscy będą chcieli dać z siebie wszystko – zarówno ci, którzy grali ostatni, jak i wszyscy pozostali. To bardzo ważny mecz.
Zostało jedenaście kolejek. Jak ważny będzie wynik jutrzejszego meczu?
Zawsze ważne jest to, aby utrzymywać dystans odpowiedni dla momentu rywalizacji. Dla nas ten mecz to szansa na zwycięstwo i zbliżenie się do nich lub remis, aby przynajmniej utrzymać tę niedużą stratę. Jeśli Barça wygra, to zbliży się do tytułu.
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się