– Piłkarze byli zmęczeni, rozegraliśmy od 3 stycznia 22 mecze i cały czas pozostajemy żywi we wszystkich rozgrywkach? Jak to wytłumaczę? Ta drużyna ma w sobie coś specjalnego, ma charakter, jest zaangażowana. Nie zawsze tak może być, czasami się na nich denerwuję, ale mimo tego wszystkiego powinniśmy być wdzięczni tym piłkarzom, którzy wykonali potworny wysiłek od 3 stycznia do dziś. Tym bardziej dziś. Myślę, że dziś był ostatni raz, kiedy gramy mecz przed upływem 72 godzin. Nigdy więcej nie będziemy grać spotkania z mniejszym odpoczynkiem niż 72 godziny. Prosiliśmy dwukrotnie ligę o zmianę godziny meczu, ale nic nie zrobili. Jednak to jest ostatni raz.
– Ocena meczu? Villarreal szybko objął prowadzenie, podobnie jak w ostatnim meczu, ale tym razem drużyna potrafiła odwrócić wynik? Tak, drużyna była w stanie wytrzymać trudny moment, którym były pierwsza część pierwszej połowy i pierwsza część drugiej połowy. Później powoli zaczęliśmy lepiej operować piłką, szukając swoich szans. Były dwa gole Mbappé w pierwszej połowie, były też kontry, które mogły wyjść lepiej w drugiej połowie.
– Jeśli La Liga wyznaczy termin meczu mniejszy niż 72 godziny, to Real Madryt nie stawi się na mecz? Nie. Nie, nie, to jasne.
– Czy dziś jestem dumny bardziej niż kiedykolwiek z moich piłkarzy? Tak, jestem bardzo dumny z tej drużyny. To był mecz-pułapka. Po pierwsze z uwagi na to, co się wydarzyło, mało godzin odpoczynku, a po drugie z uwagi na siłę przeciwnika, który jest zespołem, który bardzo dobrze gra w piłkę. Wytrzymaliśmy fizycznie, szczególnie w drugiej połowie. Drużyna zakończyła mecz wyczerpana. To zwycięstwo, które wiele mówi o tym zespole i o zasobach, jakie ma ta kadra.
– Czy będę oglądał jutrzejszy mecz na Metropolitano i jakiego wyniku bym sobie życzył? Dla nas ważne było wygrać dzisiaj. Oczywiście, że będę oglądał, ponieważ to będzie bardzo rozrywkowe spotkanie. Jutro będę kibicem futbolu, nic więcej.
Komentarze (94)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się