Po trzech latach w stolicy Hiszpanii Rüdiger ma na koncie osiem trofeów, a działacze uważają jego transfer za w pełni zamortyzowany. Stoper wciąż jednak nie powiedział ostatniego słowa. Umowa gracza obowiązuje do 2026 roku, co nie zmienia faktu, że priorytetem Antonio jest pozostanie w klubie, zapewnia Relevo. Rüdiger żywi wobec Królewskich gorące uczucie i sam także czuje się kochany przez szatnię, włodarzy i kibiców. Jest przy tym przekonany, że może dać drużynie jeszcze bardzo dużo.
Ciągły głód osiągania sukcesów i konkurencyjność 32-latka mogą mieć kluczowe znacznie dla przyszłości obrońcy. Jak donosi Relevo, jego sytuację bacznie obserwują bowiem kluby z Arabii Saudyjskiej. Szefowie tamtejszych klubów bardzo chętnie widziałyby Rüdigera u siebie. Sam Antonio również pozostaje otwarty na tego rodzaju doświadczenie, ale dopiero gdy uzna, że jego etap w Realu Madryt dobiegł końca. Jak na razie nie spieszy mu się jednak do przeprowadzki na Bliski Wschód.
Rüdiger jest obecnie jednym z najbardziej lubianych przez szatnię graczy. Zdaniem kolegów z zespołu Antonio jest niezwykle istotny zarówno sportowo, jak i z powodów czysto ludzkich. Stoper ma bardzo dobre relacje praktycznie z każdym. Żartuje z Brazylijczykami, znajduje wspólny język z największymi gwiazdami i umie zaopiekować się młodzieżą. Potrafi udzielić Asencio reprymendy, ale też jako pierwszy chwali go po udanym występie.
Bardzo dobre zdanie o defensorze mają również kibice. Fani lubią widzieć w piłkarzu normalnego i dowcipnego gościa, który jednak jest przy tym prawdziwą konkurencyjną bestią. Na jego odbiór nie wpływa nawet fakt, że coraz częściej dopadają go drobne problemy fizyczne. Rüdiger chce nadal pisać historię w białej koszulce i nie znudziło mu się sięganie po kolejne trofea. Arabia Saudyjska musi poczekać.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się