AS zauważa, że Vinicius i Mbappé mają tak wielką jakość, że bardzo rzadko zdarza się mecz Realu, w którym łącząc swoje umiejętności, przynajmniej jeden z nich nie strzela gola lub nie asystuje... Innymi słowy, są bezpośrednio zaangażowani w co najmniej jednego gola zespołu. Takie przerwy w dostarczaniu liczb są u nich prawie niespotykane. Zdarzyło się to jednak przy porażce na Villamarín i w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atlético. Drużyna nie dostała od nich wsparcia.
W tych dwóch spotkaniach oddali tylko pięć strzałów i nie pokazali żadnej magii. Jeśli spojrzeć na Kyliana, jest jeszcze gorzej, ponieważ strzelił tylko raz (jego uderzenie z łatwością wybronił Oblak). Mógł przynajmniej asystować w doliczonym czasie, ale jego podanie nie dotarło do Viniego. Zagranie Francuza było tak słabe, że pozwoliło Llorente na przerwanie akcji. To mógł być kluczowy gol w dwumeczu. Nawet sam Ancelotti przyznał, że obaj gracze nie byli w najwyższej formie.
Zwłaszcza że jeszcze tylko raz w tym sezonie obaj nie zdobyli gola lub nie asystowali w dwóch kolejnych meczach, wychodząc w wyjściowym składzie. Było to w styczniu przy wygranej 2:1 na Mestalla i zwycięstwie 3:0 z Mallorcą w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Nie miało to żadnych konsekwencji, bo Królewscy wygrali oba mecze. Teraz jest inaczej. Francuz i Brazylijczyk wyhamowali, co sprawiło, że nie byli w stanie odwrócić wyniku z Betisem i pomóc drużynie w osiągnięciu lepszego rezultatu przed rewanżem na Metropolitano.
AS stwierdza, że w przypadku Mbappé jego słynny wyrwany ząb wydaje się działać jako fikcyjne wytłumaczenie. Jego dyspozycję na Villamarín, jak i przeciwko Atlético można podsumować tym jednym strzałem. Nigdy wcześniej w Realu nie oddał tak mało strzałów w dwóch kolejnych meczach. Najbliżej tego były dwa strzały w starciach z Alavés i Lille, choć nie grał wtedy w pełnym wymiarze czasowym.
Teraz wspominaną dwójkę czeka mecz z Rayo Vallecano przed burzą na Metropolitano. Spotkanie to sprawdzi „nastawienie i zaangażowanie”, którego domagał się trener po porażce z Betisem, a którego nie było widać przeciwko Atleti. Brak zaangażowania jest jednym z powtarzających się problemów Realu w tym sezonie. Starcie z Rayo może być pułapką, bo to zespół, który stracił tylko 27 bramek w La Lidze w tym sezonie, zaledwie dwie więcej od Realu Madryt. Brakuje im jednak jednego z podstawowych zawodników, Abdula Mumina, który doznał poważnej kontuzji w ostatnim meczu z Sevillą. Dla Viniego i Kyliana Rayo to spotkanie nabiera szczególnego znaczenia.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się