[Chiringuito] Wygrywacie 2:1. Jaką drużynę miał pan dzisiaj, nawiązując do wczorajszej konferencji: piłkarzy biegających czy tworzących różnicę?
Drużyna biegała i pracowała. Dwóch zawodników zrobiło różnicę. Byli to Rodrygo i Brahim. Oni byli najlepsi, bo dużo pracowali i wiele dali ekipie. Drużyna była dosyć uporządkowana i zwarta. Nie pressowaliśmy za dużo, ale też nie było takiego zamysłu, by mocno naciskać. Pressing możesz stosować, gdy zespół jest uporządkowany. Atlético miało kontrolę w niektórych momentach, w innych mieliśmy ją my, ale oni nie stworzyli za wielu okazji.
[COPE] Czy ten wynik po przebiegu meczu i ostatnich szansach to dla was niedosyt?
Nie. Nie, nie. To są wyrównane mecze. To jest 1/8 finału, ale to mógłby być finał czy półfinał. Atlético to ekipa z najwyższego europejskiego poziomu. Nie możesz myśleć, że zakończysz tu dwumecz. Zdobyliśmy małą przewagę, która dodaje nam pewności na rewanż.
[Onda Cero] Wyróżnia pan występy i gole Rodrygo i Brahima. To dobra strona meczu. Zła to chyba wspólny występ Viniego i Mbappé. Czy to ich najgorszy wspólny występ?
[śmiech] Myślę, że gra przeciwko obronie Atlético nie jest tak prosta. Nie mieliśmy tak wielu okazji. Ta dwójka miała szansę w końcówce, którą mogli rozwiązać lepiej, ale pracowali i walczyli. Tak, nie pokazali swojej jakości, ale mają rewanż, by to zrobić.
[El País] Rzadko pytamy o Brahima, bo wydaje się, że on zawsze siedzi w takiej poczekalni. Wchodzi do gry, gdy trzeba zastąpić Bellinghama lub kogoś z ataku. Jak pan go ocenia? Patrząc na rewanż, wróci Bellingham i Brahim wróci na ławkę?
Ach... To nie jest prawda, że wróci na ławkę. On wiele wnosi, podobnie jak w poprzednim sezonie. Nie można powiedzieć, że Brahim to bezdyskusyjny podstawowy gracz, ale to bardzo ważny piłkarz. Był nim w poprzednim sezonie i jest nim w obecnym sezonie, bo wykorzystuje wszystkie minuty, jakie mu daję. Dla nas to bardzo, bardzo ważny zawodnik. Nic więcej... Będzie grać, gdy go wystawię.
[SER; Meana] Simeone wyróżnił powroty Viníciusa i Mbappé do obrony. Powiedział, że to bardzo pomaga waszej drużynie. Ja chcę zapytać, czy Mbappé zagrał z urazem lub kontuzją? Był w perfekcyjnej dyspozycji?
Nie, czuł się dobrze. Nie miał żadnego problemu. Co do pracy w obronie, rozmawialiśmy o tym i obaj poradzili sobie dobrze. Próbowali być zwarci z resztą zespołu, a ekipa była uporządkowana z tyłu. Kiedy oni zajmują dobre pozycje, pozwala nam to, by dwójka pomocników była bliżej obrońców i pomagała defensywie.
[El Mundo] Chcę zapytać o Valverde. Po 81 minutach na takim poziomie przy takim wysiłku, nie będąc w optymalnym stanie, czy ma pan jakieś słowa na jego występ?
Nie, nie mam na niego słów. Wykonał ogromny i fantastyczny wysiłek. Był bardzo zmęczony, ale to było tylko zmęczenie. Bardzo się cieszy, że wrócił i wiele dał drużynie. Tak, nie mam więcej słów.
[Radio MARCA] W pańskich trzech wygranych Ligach Mistrzów w Realu Madryt kluczowa była gra w powietrzu i stałe fragmenty. Teraz wydaje się, że ten aspekt kosztuje was więcej. Czy to pana martwi?
Cóż, to nie jest tak proste. Byliśmy efektywniejsi w poprzednim sezonie, ale dlaczego? Dlatego, że mieliśmy fantastycznego wykonawcę, jakim był Toni Kroos oraz fantastycznego napastnika, jakim był Joselu. Ten sezon jest w tym względzie trochę trudniejszy. Strzelaliśmy gole po rozpisanych akcjach. Pamiętam na przykład gola z dystansu Valverde. Więc pracujemy nad tym, by znajdować w tym aspekcie inne rozwiązania poprzez rozpisane akcje.
[ABC] Chcę zapytać o Mbappé. Czy w tych 10 dniach Mbappé miał tylko problem z zębem? Nie było żadnego problemu fizycznego czy tego rodzaju? Chodziło tylko o ząb?
Tak, tak, tylko to. Prawda jest jednak taka, że nie mógł za wiele pracować, bo ból zęba uniemożliwił mu treningi przez 3 dni. Myślę, że do meczu z Betisem nie podszedł w optymalnej dyspozycji, a potem po spotkaniu musiał odpocząć. Uważam, że te minuty przydadzą mu się, by dojść do optymalnej dyspozycji na kolejny mecz.
[MARCA] Po golu Brahima zawołał pan go, by coś mu przekazać. Chodziło o gratulacje czy wytyczne taktyczne? Potem wydawało się, że Brahim krzyczał coś do Simeone. To było powiązane?
Nie, nie. Chodziło o to, że chcieliśmy dokonać zmiany taktycznej i bronić po wejściu Modricia w systemie 4-5-1. Chodziło tylko o poinformowaniu go o tej zmianie, bo on musiał wtedy grać jako środkowy prawy pomocnik przy Tchouaménim na defensywnym pomocniku i Modriciu na lewej stronie. Potem zmieniliśmy to kolejny raz i on przeszedł na lewą stronę.
[OkDiario] Chcę zapytać o ostatnią akcję, w której Mbappé podawał do Viníciusa i piłka do niego nie doszła. Co pan sobie wtedy pomyślał? Ten gol wydawał się bardzo prosty. Czy mocno żałował pan tej okazji?
To może się zdarzyć. W ostatnich minutach jesteś trochę zmęczony. Oczywiście gol na 3:1 dodałby nam więcej spokoju, ale jak mówię, w rewanżu trzeba będzie walczyć tak samo i nie zmienia to za wiele. Jesteśmy zadowoleni z tej małej przewagi, przy czym wiemy, że w rewanżu będzie bardzo trudno. Mamy potrzebny czas, by dobrze się do niego przygotować.
[La Razón] Ostatnio zaczął pan mecz z Modriciem, a dzisiaj z Camavingą. Co decyduje o partnerze dla Tchouaméniego?
Dzisiaj szczególnie świeżość Camavingi. Czuł się znacząco lepiej, nawet jeśli ma problem z plecami, przez który kosztuje go dojście do 100% dyspozycji. Chodziło tylko o wprowadzenie świeżych nóg do środka pola. Tylko dlatego.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się