– Nie martwią mnie same APT (umowy z firmami należącymi do właścicieli klubów), ale firmy spoza City Football Group, na które przenoszone są wydatki Manchesteru City. Cały czas szukają sposobów na obchodzenie przepisów i regulacji. Przekazaliśmy Komisji Europejskiej szczegółowe dane i analizy w tej sprawie.
– To dokładnie ten sam mechanizm co w przypadku Enronu (amerykańska firma energetyczna, która zbankrutowała w wyniku serii wewnętrznych oszustw). Ukrywali swoje straty w różnych spółkach, co ostatecznie doprowadziło ich do upadku. Manchester City robi to samo – przenosi swoje wydatki na inne podmioty. Mają na przykład firmy zajmujące się scoutingiem czy marketingiem, które generują ogromne koszty, ale wystawiają City zaniżone faktury. Dzięki temu klub utrzymuje strukturę pozwalającą omijać przepisy.
– Nie mogę jeszcze mówić o ewentualnych sankcjach dla Manchesteru City w tej sprawie. Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli w jakimkolwiek sektorze w Europie dochodzi do zakłócenia rynku, podmioty odpowiedzialne często muszą zwrócić uzyskane środki. Chcemy, aby Manchester City został ukarany. Obecnie sprawa jest na etapie dochodzenia. Wciąż czekamy na odpowiedź, ale pamiętajmy, że Komisja Europejska ma na biurku wiele takich przypadków.
– W każdej branży obowiązują podobne zasady, więc dlaczego miałoby być inaczej w futbolu? Kiedy City Football Group kupiło Gironę, przekazało jej pięciu zawodników. Po przeanalizowaniu wartości tych transferów oszacowaliśmy, że ich rzeczywista wartość była nawet 40 razy niższa od tej podanej przez Manchester City.
– To nie dotyczy wyłącznie Manchesteru City. Złożyliśmy również skargę na PSG. W przypadku Newcastle na razie nie podjęliśmy żadnych działań, ponieważ nie dysponujemy wystarczającą ilością danych.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się