REKLAMA
REKLAMA

Maffeo: Bellingham jest zwyczajnym fałszywcem, wolę Viníciusa

Pablo Maffeo był gościem audycji La Zona 10. Piłkarz Mallorki znów wzbudził kontrowersje, gdy został zapytany o to, którego piłkarza Realu Madryt woli.
REKLAMA
REKLAMA
Maffeo: Bellingham jest zwyczajnym fałszywcem, wolę Viníciusa
Jude Bellingham i Pablo Maffeo. (fot. Getty Images)

– Bellingham czy Vinícius? Powiedzieć, co myślę, czy nie? Eh, patrz, przysięgam ci, że Vinícius wydaje mi się lepszy. Bo jak patrzysz na Viníciusa, to widzisz, że się grzeje, tak jak ja, że wejdzie w starcie. A ten drugi działa z tyłu. To trochę jak w moim prawdziwym życiu – jeśli ktoś mnie nie lubi, okej, ale niech mówi to prosto w twarz.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli jednak ktoś udaje dżentelmena, opiekuńczego chłopca, który pomaga innym, a potem za plecami obraża czy atakuje kolegów, to jest zwyczajnym fałszywcem. Więc lepiej podejdź prosto, nic się nie stanie. Jeśli ktoś mnie nie lubi, to już o tym wie. Ale niech nie udaje, że jest w porządku, a potem robi coś innego za plecami. Dlatego, jeśli pytasz, którego z nich wolę – Viníciusa. Wolę Viníciusa, bo wiem, jaki jest. Ciekawe, nie? Zwłaszcza po wszystkim, co się wydarzyło.

– Sytuacja w Mallorce? Chciałem odejść, mówiłem to otwarcie. W tamtym momencie chciałem odejść, bo jestem osobą, która działa impulsywnie, i czułem, że tutaj już nie było mi dobrze – na poziomie osobistym. Chciałem odejść. Przyszedł Jagoba, porozmawiał ze mną. Zresztą, możesz go zapytać – w pierwszej rozmowie z nim powiedziałem mu wprost, że chcę odejść. Ale prawda jest taka, że po rozmowie z nim, a także dzięki kolegom z drużyny, ta sytuacja się odwróciła. Teraz mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy. Wczoraj mówiłem o tym Romero – jestem zadowolony, zmieniłem się i to wszystko.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (66)

REKLAMA