– Pierwsze spotkanie z Realem? To już czwarty raz z rzędu, kiedy zagraliśmy najgorszy mecz w tym roku. W drugiej połowie byli lepsi, a gdy zdobyliśmy drugą bramkę, wciąż mieli przewagę. Potem to my byliśmy lepsi, ale straciliśmy drugiego i trzeciego gola. Musimy coś zmienić i zobaczymy jutro.
– Mbappé? Mają zawodników w ofensywie, którzy potrafią nas ukarać. Wiemy, że nie da się kontrolować całego meczu i wszystkich sytuacji, jakie się pojawiają, ale jednocześnie wiemy, że musimy strzelać gole i wygrywać. Powiedziałem, że nawet 1% szans to hojne określenie. Ale tydzień w piłce nożnej to wieczność, a nastawienie może się całkowicie zmienić. Zwycięstwo z Newcastle bardzo nam pomogło. Przy takim wyniku dokładnie wiemy, co musimy zrobić, żeby wygrać. I właśnie tego spróbujemy.
– Wygrana w weekend? To była przyjemność. Bo wyobraziliśmy sobie, że możemy to zrobić, zobaczyliśmy przyszłość. Daliśmy szansę młodym zawodnikom i pomyśleliśmy, że może uda się to robić częściej w przyszłości. Ale każdy mecz jest inny. Wiem, że piłkarze, którzy są tutaj od lat, wielokrotnie udowadniali swoją wartość. A ci nowi? To był tylko jeden mecz. Nie wiem, czy Omar będzie w stanie utrzymać ten poziom po tych trzech golach. Nie wiem, czy Kusa (Abdukodir Chusanow) też to potrafi – zagrał dobre spotkanie, ale musimy zobaczyć, czy będzie w stanie robić to regularnie. Ale to było idealne, bo pokonaliśmy Newcastle. Nadal jesteśmy w grze – czwarte miejsce w tabeli, FA Cup, wciąż tu jesteśmy. Zasługujemy na to, by zmierzyć się z mistrzami tej rywalizacji.
– Ancelotti? Zawsze miło jest się z nim mierzyć. To trudne, bo zazwyczaj mnie pokonuje. Mam ogromny szacunek dla Carlo za wszystko, co osiągnął jako piłkarz i trener. Real Madryt to mój największy rywal. Barcelona to moja miłość, a Barcelona to ich największy przeciwnik. Dlatego zawsze jest dla mnie czymś wyjątkowym przyjeżdżać na ten stadion, do Madrytu.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się