REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt może jutro stracić fotel lidera

Wystarczy, że Barcelona pokona Rayo na własnym boisku i Królewscy spadną na drugie miejsce w tabeli.
REKLAMA
REKLAMA
Real Madryt może jutro stracić fotel lidera
Robert Lewandowski po golu strzelonym Realowi Madryt na Santiago Bernabéu. (fot. Getty Images)

FC Barcelona stanie jutro przed niepowtarzalną szansę na odzyskanie pozycji lidera po niemal dwóch miesiącach. Stracił ją na Montjuïc w 18. kolejce, przegrywając 1:2 z Atlético. Tamto potknięcie było momentem kryzysu, ale od tego czasu katalońska drużyna nie zaznała porażki w jedenastu kolejnych meczach we wszystkich rozgrywkach, notując dziewięć zwycięstw i dwa remisy. 

Dzięki tej serii Barcelonie udało się odrobić siedem punktów straty do Realu Madryt. Jeśli w poniedziałek Duma Katalonii pokona Rayo Vallecano na Montjuïc, wróci na szczyt tabeli. To efekt nie tylko remisu Królewskich w Pampelunie, ale także podziału punktów Atlético z Celtą na Metropolitano. Wygrana podopiecznych Flicka pozwoliłaby im wyprzedzić oba madryckie kluby – zrównać się punktami z Realem, ale wyjść na prowadzenie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

REKLAMA
REKLAMA

Barcelona przez większą część sezonu była liderem La Ligi. W pierwszych 17 kolejkach Blaugrana dominowała, mając nawet dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt. Seria trzech kolejnych domowych porażek – z Leganés, Las Palmas i Atlético – zaprzepaściła jednak tę przewagę.

W 2025 roku zespół Flicka odzyskał jednak dobrą formę i zwycięską mentalność. Potwierdzają to trzy kolejne wygrane w La Lidze: 7:1 z Valencią, 1:0 z Alavés i 4:1 z Sevillą.

Z kolei Real Madryt zdobył zaledwie dwa punkty w trzech ostatnich kolejkach, przegrywając z Espanyolem i remisując z Atlético oraz Osasuną. Atlético natomiast w ostatnich dziewięciu możliwych punktach straciło cztery – po zwycięstwie nad Mallorcą oraz remisach z Realem Madryt i Celtą.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA