FC Barcelona stanie jutro przed niepowtarzalną szansę na odzyskanie pozycji lidera po niemal dwóch miesiącach. Stracił ją na Montjuïc w 18. kolejce, przegrywając 1:2 z Atlético. Tamto potknięcie było momentem kryzysu, ale od tego czasu katalońska drużyna nie zaznała porażki w jedenastu kolejnych meczach we wszystkich rozgrywkach, notując dziewięć zwycięstw i dwa remisy.
Dzięki tej serii Barcelonie udało się odrobić siedem punktów straty do Realu Madryt. Jeśli w poniedziałek Duma Katalonii pokona Rayo Vallecano na Montjuïc, wróci na szczyt tabeli. To efekt nie tylko remisu Królewskich w Pampelunie, ale także podziału punktów Atlético z Celtą na Metropolitano. Wygrana podopiecznych Flicka pozwoliłaby im wyprzedzić oba madryckie kluby – zrównać się punktami z Realem, ale wyjść na prowadzenie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.
Barcelona przez większą część sezonu była liderem La Ligi. W pierwszych 17 kolejkach Blaugrana dominowała, mając nawet dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt. Seria trzech kolejnych domowych porażek – z Leganés, Las Palmas i Atlético – zaprzepaściła jednak tę przewagę.
W 2025 roku zespół Flicka odzyskał jednak dobrą formę i zwycięską mentalność. Potwierdzają to trzy kolejne wygrane w La Lidze: 7:1 z Valencią, 1:0 z Alavés i 4:1 z Sevillą.
Z kolei Real Madryt zdobył zaledwie dwa punkty w trzech ostatnich kolejkach, przegrywając z Espanyolem i remisując z Atlético oraz Osasuną. Atlético natomiast w ostatnich dziewięciu możliwych punktach straciło cztery – po zwycięstwie nad Mallorcą oraz remisach z Realem Madryt i Celtą.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się