Rywalizacja zmierzała ku temu, by wszystko rozstrzygnęło się na Bernabéu. Remis 2:2 wydawał się wynikiem, który można było uznać za dobrze wykonaną pracę, zwłaszcza że Real Madryt dwukrotnie musiał odrabiać straty. Jednak pozostał jeszcze ostatni akt wiary. A nawet dwa. Pierwszy – Viníciusa, który odebrał piłkę Rico Lewisowi, i drugi – Bellinghama, który dokończył dzieła. Brazylijczyk próbował przelobować wychodzącego Edersona, choć jego próba była za słaba i niecelna. Jude podążał jednak za akcją i wykorzystał okazję, dając Realowi przewagę przed rewanżem. Anglik ulepsza wszystko, czego dotknie, wskazuje dziennik AS.
„Po prostu biegłem dalej. To coś, co rzadko się zdarza, ale byłem czujny. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo i to tak naprawdę jest najważniejsze dla drużyny”, skomentował Brytyjczyk po ostatnim gwizdku. Była to akcja, w której role się odwróciły. W partnerstwie, które Bellingham stworzył najlepiej od momentu swojego przybycia do Madrytu. AS wylicza, że w ciągu ostatniego półtora sezonu obie gwiazdy wypracowały wspólnie 12 goli. Vinícius wykorzystał osiem podań wychowanka Birmingham City, natomiast Bellingham po raz czwarty sfinalizował dogranie Brazylijczyka. Królewscy nie przegrali żadnego z 12 spotkań, w których ten duet zadziałał: 11 wygranych i jeden remis z RB Lipsk na Bernabéu w ubiegłej kampanii.
Jude przywdział strój egzekutora na Etihad, ale z obsługiwaniem partnerów również radzi sobie nienagannie. W trwających rozgrywkach ma na swoim koncie już 10 asyst, tyle samo co Vinícius. AS zaznacza, że największym beneficjentem podań Anglika jest Kylian Mbappé, który 4 ze swoich 24 bramek zdobył właśnie po asystach 21-latka, najlepszego partnera, jakiego Francuz ma w swoim debiutanckim sezonie w barwach Los Blancos. A tak jak w przypadku Viníego, gdy angielsko-francuska współpraca nabiera tempa, cały zespół na tym korzysta. Odniósł bowiem cztery zwycięstwa w czterech starciach, w których Mbappé trafiał do siatki po podaniu byłego zawodnika Borussii Dortmund. Bellingham sprawia, że jego koledzy błyszczą, z korzyścią dla Realu Madryt, podsumowuje AS.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się