– Ulga po wyrównaniu Brahima i golu na 3:2 Bellinghama? Cóż, mecz układał się niesprawiedliwie od początku do końca, tworzyliśmy wiele okazji, by wyjść na prowadzenie. Kiedy mieliśmy mecz pod kontrolą przy 1:1, była ta wątpliwa akcja… Wydaje się, że (faul) był poza (polem karnym), ale ostatecznie gwiżdże karnego. Od tego momentu mecz nam się skomplikował, ale od tego jest DNA Realu Madryt, by wyciągnąć mecz w najtrudniejszym momencie.
– Byłem bardzo zdenerwowany po tej akcji, ponieważ dominowaliśmy, a zszedłem tuż po tym, jak odstaliśmy bramkę na 1:2? Tak, byłem wkurzony, ponieważ schodziłem, kiedy przegrywaliśmy, ale sądzę, że tworzyliśmy dużo okazji. Drużyna wyszła z lekkim strachem w pierwszych 10-15 minutach, ale po tym, jak zobaczyliśmy, że oni nie są precyzyjni, nie kleili podań, to zespół zaczął w siebie nieco bardziej wierzyć i zaczęliśmy grać z jednej strony na drugą, wymienialiśmy piłkę na większej szybkości i stworzyliśmy sobie okazje, by wyjść na prowadzenie. Szkoda, że strzelili nam szybką bramkę i był inny mecz, ale myślę, że to jest właśnie to nastawienie, które powinniśmy mieć w rewanżu.
– Ancelotti powiedział, że nie może niczego zarzucić zespołowi w tym meczu? Chciałbym podkreślić, że mamy za sobą bardzo dobre mecze, nie tylko ten dzisiejszy, ale musimy grać w każdym spotkaniu właśnie z takim nastawieniem, bez znaczenia, że to było City, teraz jedziemy na stadion Osasuny… Nie możemy patrzeć na przeciwnika, musimy grać w ten sposób. Jeśli czwórka z przodu będzie biegać tak, jak biegała dzisiaj, będą się łączyć, pressować, jeśli Cama gra dobrze, jeśli cała drużyna biega, to jest o wiele łatwiej i dziś było widać bardzo konkurencyjny zespół, który jest w stanie wygrywać z najlepszymi, ale poprzez dobrą grę bez piłki.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się