Podopieczne Alberto Torila zapewniły sobie trzy punkty w pierwszej połowie. Po początkowych minutach wzajemnego badania się przez oba zespoły Królewskie zaczęły nabierać pewności siebie i tworzyć okazje. W 23. minucie sędzina podyktowała rzut karny po faulu na Albie Redondo, a jedenastkę na bramkę bardzo pewnie zamieniła Caroline Weir. Kilka minut później było już 2:0 dla Las Blancas. Królewskie ładnie pograły na jeden-dwa kontakty, tuż przed polem karnym Weir przytomnie piętką zagrała do Redondo, która strzałem po długim rogu pokonała Tarazonę. Tuż przed przerwą gospodynie złapały kontakt dzięki bramce Evy Alonso, która najlepiej odnalazła się w polu karnym po rzucie rożnym.
Po przerwie piłkarki Realu Madryt starały się zabić mecz i w 52. minucie bliska zdobycia trzeciej bramki była Teresa. Chwilę później Misę mogła pokonać Paula Fernández. W 74. minucie Redondo mogła skompletować dublet, jednak jej drugie trafienie zostało anulowane z powodu minimalnego spalonego. Z upływem minut tempo gry spadało i do ostatniego gwizdka wynik nie uległ juz zmianie.
Dzięki temu zwycięstwu Królewskie zmniejszyły stratę do prowadzącej Barcelony do tylko dwóch punktów. Katalonki, które w ubiegłym tygodniu przegrały pierwszy mecz w lidze (co ciekawe - z Levante), rozegrają swoje spotkanie jutro, a ich przeciwniczkami będzie Espanyol.
Levante – Real Madryt 1:2 (1:2)
0:1 Caroline Weir 23' (rzut karny)
0:2 Alba Redondo 27'
1:2 Eva Alonso 42'
Levante: Tarazona, Alharilla (Gabaldón, 79’), María Molina (Gravante, 85’), Mérida, Carbonell, Daniela, Paula, Eva Alonso, Carrasco (Inés, 62’), Érika (A. de la Fuente, 85’) i Ivonne.
Real Madryt: Misa, Teresa (Toletti, 56’), Weir, Redondo (Bruun, 77’), Yasmim, M. Méndez, Shei (Antonia S., 89’), Linda C. (Feller, 66’), Angeldahl, Athenea (Olga, 66’) i Lakrar.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się