Spotkanie między Komitetem Arbitrów a klubami La Ligi zaproponował po wygraniu wyborów Rafael Louzán, nowy prezes Federacji. Dojdzie do niego dzisiaj przy parku Retiro w Madrycie i wstępnie udział w nim potwierdzili przedstawiciele wszystkich klubów z Primery i Segundy, czyli tych tworzących La Ligę. Poza tym na spotkaniu pojawią się między innymi szef sędziów Luis Medina Cantalejo, prezes La Ligi Javier Tebas czy także wybrani sędziowie. Celem ma być rozpoczęcie konstruktywnego dialogu między stronami i poprawa sędziowania w Hiszpanii oraz atmosfery wokół arbitrów.
Real Madryt na tym spotkaniu miał reprezentować José Ángel Sánchez, dyrektor generalny i od stycznia członek zarządu klubu. Wczoraj po południu JAS, jak mówi się o drugiej najważniejszej osobie w klubie po prezesie Florentino Pérezie, wysłał list do prezesa Federacji, w którym przekazał, że Real Madryt nie stawi się na tym spotkaniu. Powodem jest polemika dotycząca meczu z Espanyolem. List z tą informacją Hiszpan miał zakończyć kolejną już prośbą o wysłanie nagrań audio z pracy VAR-u przy sytuacjach z weekendowego meczu z Espanyolem z anulowanym golem Viníciusa oraz brakiem czerwonej kartki za atak na Kylianie Mbappé.
W COPE potwierdzono, że Real Madryt nie otrzyma nagrań, przynajmniej na ten moment. Zapowiedział to już sam Medina Cantalejo w wywiadzie, który zostanie opublikowany w całości dzisiaj, ale w rozgłośni dodano, że Federacja popiera to stanowisko Komitetu Arbitrów, który wskazuje, że Real Madryt nie poprosił o nagrania odpowiednią drogą, a zamiast tego zrobił to poprzez agresywny publiczny list, w którym zaatakował kolektyw sędziowski na czele z oskarżeniami o korupcję.
Co na to Real Madryt? MARCA podała, że jeśli klub nie otrzyma nagrań na podstawie swojego wniosku, to uda się do sądu. Inne media to potwierdzają, że AS dodaje, że klub czeka do piątku i wtedy w przypadku negatywnego rozwoju zdarzeń rozpocznie batalię sądową.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się