Real Madryt i jego władze pozostają zdecydowani w swoim postanowieniu, by zmienić obecny system sędziowski, i zamierzają doprowadzić sprawę do końca, wykorzystując wszystkie dostępne środki prawne, aby to osiągnąć. Jasno wynikało to z treści listu wysłanego zarówno do Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, jak i do Wyższej Rady Sportu, podobnie jak formalny wniosek o udostępnienie nagrań audio z VAR dotyczących dwóch konkretnych sytuacji z sobotniego meczu Królewskich z Espanyolem. Pierwsza z nich dotyczy faulu na Mbappé, który sędzia Muñiz Ruiz ukarał żółtą kartką, a druga to bramka anulowana Viníciusowi z powodu rzekomego przewinienia Francuza, zauważa MARCA.
Argumentem, na którym Real Madryt oprze swoją skargę (a w przypadku jej odrzucenia rozważa skierowanie sprawy na drogę karną), są słowa samego Mediny Cantalejo skierowane do Josepa Pedrerola w odniesieniu do szeroko komentowanej sytuacji z udziałem Romero i Mbappé. „Tego, co widzi cały świat, nie mogą nie zauważyć ani sędzia, ani dwóch arbitrów VAR. Doskonale wiem, co się stało, widzieli to wszyscy, choć nie odnoszę się tylko do sytuacji z Mbappé… Kiedy coś jest czarno-białe, a biel jest oczywista, a sędzia wybiera czerń, nie potrafię ci tego wytłumaczyć…”.
Do samego końca o nagrania z VAR
Dział prawny Realu Madryt już pracuje nad pozwem, który może przybrać formę postępowania karnego. Klub zamierza również złożyć skargę do FIFA w związku z wydarzeniami z meczu przeciwko Espanyolowi oraz odmową przesłania nagrań audio przez RFEF. Argument o braku przypadkowości w tych działaniach wysunął sam przewodniczący Komitetu Technicznego Sędziów.
Florentino Pérez i jego współpracownicy są w pełni przekonani o słuszności swoich działań. Treść listu powstała po zdalnym spotkaniu prezesa z członkami zarządu. Podpis sekretarza zarządu, José Luisa del Valle, był formalnością i stanowił jedynie potwierdzenie ich stanowczości oraz jasności celu, do którego dążą, stwierdza MARCA.
Całkowita obojętność wobec działań Atlético i innych
Działacze Realu Madryt nie przywiązują wagi do opinii innych klubów, a tym bardziej Atlético, ich najbliższego rywala w La Lidze. Relacje z nimi są praktycznie zerowe. Utrzymują, że żaden z tych klubów nie popiera obecnego systemu sędziowskiego, lecz milczą w akcie czystego cynizmu, donosi MARCA, a powyższe informacje potwierdza również AS.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się