Ostatnie informacje na temat Rodrygo wywołały tak duże poruszenie, że nawet Carlo Ancelotti odniósł się do „arabskiego tematu” podczas dzisiejszej konferencji prasowej: „Piłka nożna jest dla wszystkich, nie tylko dla Europy” – powiedział wprost Włoch.
Rzeczywiście, astronomiczna oferta Al-Hilal za Rodrygo już trafiła na biurko Florentino Péreza, ale z wielu powodów nie wpłynie ona na relację między Realem Madryt a zawodnikiem – Rodrygo jest jednym z ulubieńców prezesa. Propozycja nie była zaskoczeniem i z pewnością nie będzie ostatnią, jaką Los Blancos otrzymają z tamtego regionu za swojego piłkarza, stwierdza MARCA.
Dla samego zawodnika wszystko pozostaje bez zmian, choć fakt otrzymania takiej oferty jest dowodem na to, że jego praca przynosi efekty… a na rozważanie tego kierunku przyjdzie jeszcze czas – za wiele lat, donosi MARCA.
Rodrygo wciąż uparcie podąża swoją drogą, chce odnosić kolejne sukcesy w Realu Madryt i poprawiać swoje statystyki. Jest jednym z najmłodszych piłkarzy w historii klubu, którzy mogą pochwalić się aż 13 trofeami (w wieku zaledwie 24 lat): dwie Ligi Mistrzów, dwa Superpuchary Europy, Puchar Interkontynentalny, Klubowe Mistrzostwa Świata, trzy mistrzostwa Hiszpanii, trzy Superpuchary Hiszpanii i Puchar Króla.
Jego liczby stale rosną, a oferta Al-Hilal, choć zawrotna pod względem finansowym, nie odciąga go od celu. Rodrygo chce dalej pisać swoją historię w Realu Madryt – niezależnie od tego, czy gra na lewej stronie, gdzie czuje się najlepiej i prezentuje najwyższą formę, czy na prawej, gdzie Carletto ustawia go, gdy po lewej występuje Vinícius.
W meczu z Brestem Rodrygo zrównał się pod względem liczby występów w barwach Realu z legendarnym Luísem Figo – obaj mają na koncie 245 spotkań. To tylko statystyka, ale robi wrażenie, zwłaszcza że Brazylijczyk ma dopiero 24 lata.
Rodrygo zostaje tu na lata… a Arabia Saudyjska może poczekać, podsumowuje MARCA.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się