Królewscy mają 12 punktów, więc maksymalnie mogą zebrać ich 15. To oznacza, że poza ich zasięgiem znajdują się cztery zespoły: Liverpool, Barcelona, Arsenal i Inter. Poza tym o 4 pozostałe miejsca dające bezpośredni awans do 1/8 finału razem z Realem Madryt powalczy aż 13 zespołów, przy czym Los Blancos według Opty mają drugie najmniejsze szanse w tej stawce. Te jednak istnieją i Real Madryt może wyprzedzić aż 9 ekip, by załapać się do najlepszej ósemki.
Przede wszystkim, Real Madryt musi wygrać swój mecz, by w ogóle liczyć się w walce, bo remis bezwzględnie pozostawi go poza najlepszą ósemką. Wysokie zwycięstwo potrzebne jest, by różnicą goli w fazie ligowej (która jest pierwszym punktem branym pod uwagę przy tej samej liczbie punktów, a dalej są to większa liczba strzelonych goli, większa liczba strzelonych goli na wyjeździe czy większa liczba zwycięstw) móc uzyskać wyższą pozycję niż inne ekipy posiadające 12 punktów i mające szanse na załapanie się do ósemki. Bilans bramkowy Królewskich to +5, a Juventusu +4, Bayernu +6 i Borussii Dortmund +8. W idealnym świecie Królewscy wygrywają odpowiednio wyżej niż każda z tych ekip, by zostawić je za sobą, przy czym Bayern gra w domu ze Slovanem, Borussia w domu z Szachtarem, a Juventus w domu z Benficą. Właśnie z powodu tej sytuacji madryccy dziennikarze narzekali, że Real Madryt nie rozstrzelał wyżej Salzburga w poprzedniej kolejce, by chociażby przeskoczyć już teraz Bayern Monachium.
Kolejny w tabeli jest Brest, który zostanie za Realem w przypadku bezpośredniego zwycięstwa Realu Madryt. Kolejne w tabeli Lille i Feyenoord grają ze sobą i idealny byłby tu remis, który pozwoliłby przeskoczyć je w tabeli. Monaco gra z Interem, więc tu dla Królewskich korzystna byłaby wygrana Włochów, którzy są już poza ich zasięgiem.
Dziewiąta Aston Villa gra u siebie z Celtikiem i nie może wygrać, by Real miał szansę ją przegonić. To samo dotyczy Bayeru Leverkusen i jego domowego meczu ze Spartą Praga. W przypadku siódmej Atalanty trzeba liczyć na jej porażkę na wyjeździe z Barceloną (w przypadku remisu Włosi będą mieć 15 punktów i bilans bramkowy +14, więc Real Madryt musiałby wygrać z Brestem przynajmniej 9 golami). Z kolei szósty Milan gra na wyjeździe z ciągle walczącym o play-offy Dinamem Zagrzeb i tu szansę na wyprzedzenie Włochów daje tylko ich porażka. To samo dotyczy piątego Atlético, które gra na wyjeździe z Salzburgiem i ma taki sam bilans bramkowy jak Real Madryt, więc każda porażka Rojiblancos i wygrana Realu Madryt daje mu wyprzedzenie sąsiadów.
Te ostatnie akapity pokazują, że musiałoby dojść do prawdziwego, jak określają to Hiszpanie, karambolu, by Królewscy znaleźli się w najlepszej ósemce. Co więcej, nawet jeśli udaje się stworzyć taki scenariusz, Real ląduje najczęściej na 8. miejscu, czyli w drabince już w 1/4 finału w teorii musi zmierzyć się z Barceloną lub Liverpoolem (jeśli oba kluby utrzymają się na czele tabeli).
Dla przykładu, oto jeden z przykładowych scenariuszy przygotowany przez dziennik MARCA, który da bezpośredni awans Realowi Madryt (w sumie pod uwagę trzeba brać rezultaty aż 11 spotkań):
- wygrana z Brestem trzema golami więcej niż Borussia wygrywa z Szachatrem, jednym golem więcej niż Bayern ze Slovanem i maksymalnie jednym golem mniej niż Juventus z Benficą (lub oczywiście remisy/porażki tych zespołów)
- wygrana Barcelony nad Atalantą
- remis Lille z Feyenoordem
- porażka Aston Villi z Celtikiem
- porażka Monaco z Interem
- wtedy wyniki Atlético, Bayeru i Milanu nie mają znaczenia i te zespoły mogą wygrać (co spycha Królewskich na 8. miejsce).
Komentarze (65)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się